Fotografia…

Autor: Agata Murawska

…czym dla mnie jest? – 
zastanawiam się ostatnio często…z pewnością „czymś” co mnie niezwykle wciąga. 

Zawsze, od kiedy pamiętam, fotografia była wokół mnie, najpierw, jako dziecko uwielbiałam podczas pobytów u babci przeglądać stare fotografie, naznaczone czasem i historią…, fotografie biało czarne na papierze, często tak już wyblakłe, że nic nie było widać…,potem było ich całe mnóstwo w moim rodzinnym domu, ponieważ mój tata je uwielbiał i robił ich bardzo dużo swoim ukochanym zenitem,

a wcześniej aparatem  rosyjskiej marki „łomo”. 

Te zdjęcia miały swój niepowtarzalny urok, jedyny w swoim rodzaju…, kiedyś ze względu na to iż były klisze i ograniczona możliwość ich wywołania, trzeba było zastanowić się co na tych zdjęciach ma być, trzeba było użyć wyobraźni jak to zdjęcie będzie wyglądało po wywołaniu…dziś technologia na najwyższym poziomie pozwala nam robić ich nieograniczoną ilość, wcale nie do końca zastanawiając się co chcę tym zdjęciem pokazać, co na nim utrwalić…
I chyba większość z nas tak ma…po każdym powrocie ze spaceru, z wyjazdu czy uroczystości przywozimy tych zdjęć setki, a potem przeglądanie, wybieranie, obróbka w odpowiednich programach…i co?,  czasami  zdjęcie zrobione różni się bardzo od tego w efekcie końcowym. Dopiero tu pokazujemy to co chcemy uzyskać…
Ja też trochę w ten wir nowej technologii wpadłam…bo inaczej się nie da…nowy aparat (Canon EOS 70D), 

do tego obiektyw szerokokątny…dwudniowe warsztaty z fotografii wnętrz …

ciągła nauka, cykanie, przeglądanie i wybieranie…strasznie mnie to wciągnęło, zaopatrzyłam się nawet w literaturę: „Fotografia cyfrowa” edycja zdjęć, po to  aby zanurzyć się w świat Photoshopa (niestety na razie jeszcze tego nie zrobiłam…), Fotografia kulinarna i miesięczniki „Digital Camera”…

I choć czytam, uczę się skrupulatnie ( już wiem coś o przysłonie, czasie otwarcia migawki, czułości ISO, balansie bieli itp.),
to daleko mi jeszcze do tego abym była zadowolona z jakości tych zdjęć…, natomiast  sama przyjemność fotografowania, uczenia się przekazania tego co widzę ja, tego co myślę i czuję jest fantastyczna, niezwykle twórcza i inspirująca. Dziś dzięki fotografii dostrzegam coraz więcej rzeczy, których kiedyś nie widziałam, a które choć na pierwszy rzut oka niepozorne, to piękne…
Uczę się pokazywać świat, otoczenie w sposób który jest mi najbliższy, w taki sposób aby ten kto ogląda te zdjęcia, nie musiał czytać co chciałam przekazać, aby zdjęcia pokazały to same w sobie…i choć wiem że moja przygoda z fotografią dopiero się zaczęła i dużo jeszcze przede mną, to mam nadzieję, że będzie to kolejny temat w moim życiu, którego tajniki będę zgłębiać z największą przyjemnością, tak jak tajniki wnętrz i ich wystroju, ogrodu, psychologii, stylizacji, gotowania…i wielu innych ciekawych rzeczy…(oj ciekawa jestem gdzie mnie to wszystko zaprowadzi…?)
Fotografia ma ogromną moc, potrafi zainspirować, zachwycić, ale i przerazić, bo pokazuje dosłownie, to co w życiu się dzieje, może zarejestrować każdą chwilę…już nie wszędzie musimy tachać ze sobą ciężki sprzęt, wystarczą telefony, które mają wbudowane aparaty bardzo wysokiej jakości i robią zdjęcia na najwyższym poziomie, często już na tym etapie można wybrać efekt i zrobić naprawdę ciekawą fotkę…

jak chociażby te dwie…(bez żadnych przeróbek, obróbek, tak od razu)

Ale ja osobiście, lubię zdjęcia robione aparatem, takim tradycyjnym z prawdziwego zdarzenia…

I dlatego teraz zapraszam Was Moi Drodzy na krótką relację fotograficzną ( wybrałam kilka zdjęć, których jeszcze nie pokazywałam, a które bardzo lubię i nic nie będę o tych fotkach pisać, ciekawa jestem czy podobają się Wam i czy udało mi się  przekazać w nich to co czuję…coś więcej niż tylko obraz…)

bardzo jestem ciekawa czy udało mi się przekazać tymi zdjęciami swoje upodobanie do…no właśnie, do czego?
W następnym poście zdradzę co chciałam przekazać pokazując te fotki, dziś mogę zdradzić jedynie iż chodzi o ważne aspekty w moim życiu…

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...