Gabinet,miejsce do pracy…

Autor: Agata Murawska

Żyjemy coraz szybciej i pracujemy coraz więcej, coraz częściej w domu. Ciężko jest zapomnieć o pracy, gdy wszędzie w domu przewracają  się papiery, dokumenty.
W celu utrzymania porządku i poczucia ładu niezbędne jest miejsce w którym będziemy mogli spokojnie usiąść i skupić się na pracy, a także mieć wszystko pod ręką i w jak największym porządku.
Często praca w domu to dobre rozwiązanie, pozwala bowiem łączyć obowiązki służbowe z domowymi.
Tak więc dobrze jest, jeśli możemy takie miejsce w domu znaleźć i odpowiednio je zagospodarować, po to aby wyznaczyć granice między pomiędzy przestrzenią służbowa a prywatną.
Dzięki temu zyskamy spokój, prywatność i możliwość koncentracji na konkretnych zadaniach. Warto  też uporządkować wszystkie dokumenty, aby zawsze mieć je pod ręką.
Ja w swoim domu takie miejsce znalazłam i starałam się je przygotować tak, aby oprócz względów estetycznych (dla mnie bardzo ważnych) spełniło również swoje zadanie, a więc było funkcjonalne.
Tak więc w pomieszczeniu, które kiedyś było taką niby garderobą, ponieważ znajdowała się tam duża szafa, a także deska do prasowania, i kącik, który nazywałam „kącikiem bałaganu” jedynym, w którym  dopuszczałam bałagan w swoim domu, powstał niby gabinet…miejsce prawie wymarzone, prawie bo jeszcze została szafa, która kiedyś docelowo powędruje do sypialni, a w jej miejsce stanie fotel uszak i komoda, lub inny przedmiot regał, w którym będę przechowywała czasopisma i inne rzeczy niezbędne do pracy.
Tymczasem mój kącik do pracy wygląda tak…
Regał, w którym są teraz segregatory i inne pomoce biurowe,to szafka, która kiedyś stała w sypialni i służyła nam jako miejsce do przechowywania różnych ważnych choć nie używanych na co dzień rzeczy , jak chociażby walizki czy kaski narciarskie itp. Kosze zostały przemalowane na biało i dziś służą do przechowywania rzeczy niezbędnych w pracach biurowych jak np. papier ksero itp.
Oprócz rzeczy niezbędnych takich jak biurko (zrobione przez zaprzyjaźnionego stolarza), czy krzesło, laptop, drukarka,  segregatory i inne przedmioty niezbędne przy pracach tzw. biurowych w moim gabinecie musiało  znaleźć się  miejsce na kwiaty,

 

książki i czasopisma…(które zawsze lubię mieć pod ręką)

na zdjęciu widać stary aparat mojego taty, który oprócz tego, że jest elementem ozdobnym, to jeszcze pełni funkcję sentymentalną,
ukazuje  moje uwielbienie do rzeczy starych, a także coraz bardziej do fotografii, którą ostatnimi czasy coraz bardziej się interesuję ( o tym oddzielny post), poniżej jeszcze jeden aparat również wygrzebany wśród rzeczy taty…

Jest również miejsce na różne gadżety, rzeczy małe, ale świetnie nadające charakteru całości i uzupełniające się kolorystycznie…

 

 

Każda z tych rzeczy była pieczołowicie gromadzona i dobierana, jak np. te małe niebieskie wiadereczka przyjechały ze mną aż z Włoch, a zostały kupione tam w sklepie gdzie były rzeczy po 1 euro i jeszcze wtedy nie wiedziałam jakie będą miały zastosowanie, dziś pełnią funkcję ozdobną i jednocześnie są miejscem do przechowywania rzeczy drobnych jak np. pendriva USB, piękny konik kupiony razem z deseczką, którą pokazywałam w poprzednim poście u Ewy z bloga  See Homeem.
Sowa, pamiątka, prezent z podróży…książki, pudełka kupione w zaprzyjaźnionym miejscowym sklepiku z rzeczami niepowtarzalnymi, jedynymi w swoim rodzaju…, tam też została zakupiona śliczna błękitna wstążeczka.
Oczywiście zgodnie z zasadami feng shui o których niedawno miałam okazję czytać nie mogło zabraknąć roślin, klejnotów, które symbolizują bogactwo…

 

W tych skrzyneczkach przechowuję swoje ulubione „klejnoty”, które czasami są zwykłymi sznureczkami z zawieszką np. z kamienia…
Jest również tabliczka, informująca jak pracuję…ha, ha

 

Symbol związku to zdjęcia ukochanych osób …( no, moje też tam się znalazło:)
…kreatywności,  to notes lub coś z metalu (mój notesik zawiera też elementy metalu i został wyszperany w second handzie przez moją mamę…)

 

Widać tu również starą tablicę na notatki (również zakupioną w second handzie) na której przypinam sobie karteczki z różnymi ważnymi informacjami oraz mam pod ręką tygodniowy terminarz (plan zajęć) mojej rodzinki.
Sława i reputacja to wizytówki, więc również mam je na biurku…
Jest też fajna stara maszyna do pisania, ( niestety nie prawdziwa), ale fajnie przypomina jak to kiedyś się pracowało, jeszcze ja miałam okazję pisać  w jednej ze swoich pierwszych prac na maszynie, dziś już tego sobie nie wyobrażam.
Jest oczywiście kosz…
a brakuje mi lampki, ale jeszcze nie trafiłam na „swoją”, natomiast marzy mi się taka… ( może nie identyczna, ale w taki stylu)
źródło: grafika googla
Tak więc praktycznie gabinet urządzony, ( no jeszcze plany, o których pisałam na początku). I mam nadzieję, że będzie dobrze mi służył.
A dla ciekawości, zobaczcie, jak wyglądał ten kącik przed przeranżowaniem…

 

Różnica diametralna, prawda?

Dołącz do dyskusji


16

Październik

Pokój dla chłopca

Dziś, tak jak obiecałam  wracam do Was z tematem pokoiku dla chłopca:) Dzieci rosną wyjątkowo szybko, nie da się temu ...

04

Październik

Jak nadać wnętrzom charakter i styl…?

Ostatnio zastanawiałam  się jak podejść do tematu nadawania charakteru i stylu wnętrzom…:) Jak opisać to, co ciężko pokazać namacalnie, co ...