I po Świętach…

Autor: Agata Murawska

jak co roku…święta, święta i po świętach, dużo przygotowań, dużo zamieszania, nadziei, oczekiwania, a czas szybko leci i to co przed chwilą było oczekiwaniem, dziś jest wspomnieniem…
Niemniej cudownie, że jest taki czas, że jest taka chwila, kiedy można zwolnić, kiedy można odpocząć, przeżyć chwilę refleksji i zatrzymania….
Wspólne kolędowanie, rozmowy przy stole, suto zastawionym, z tradycyjnymi i pysznymi potrawami, smakami, piękne ozdoby, pachnąca choinka i ten powolny, niespieszny czas…czy można chcieć czegoś więcej? 
Piękne życie to chwile, to one nadają sens, dlatego cieszmy się tym co jest, tym co tu i teraz i tymi którzy są teraz, dziś w tej chwili…bo przecież nikt nie wie co będzie za godzinę, dwie, a tym bardziej za rok…
U mnie właśnie tak było…powoli, rodzinnie, codziennie miałam okazję być w miłym towarzystwie, przy suto zastawionym stole, dostałam pod choinkę właśnie to czego oczekiwałam…spokój, ciszę, celebrowanie chwili, rodzinę, a to wszystko zapakowane najpiękniej jak można było zapakować, bo zapakowane w miłość i obecność bliskich:)))
Długie wieczory sprzyjały długim wspólnym „posiadówkom” na kanapie…każdy robił to co lubi, był film, była książka, była drzemka, zabawa…a w tle kolęda i świąteczne rytmy…, był i „babski wypad” (moja córa, mama i nasza wspólna przesympatyczna znajoma, Małgosia – dziękuję Ci Kochana za organizację tego cudownego wieczoru) do teatru na pełną śmiechu i fantastycznego nastroju sztukę, komedię pt. „Przedstawienie świąteczne w szpitalu św.  Andrzeja” – szczerze polecam !!!,   była i najprawdziwsza cudowna niespodzianka, był śnieg, którego tak bardzo brakowało w ostatnie deszczowe i ponure dni…

Nawet kwiaty z okna na tle śniegu wyglądają magicznie i bajkowo…,

a herbata ( taka zimowa  z cynamonem, kardamonem, anyżem, cytryną, miodem i sokiem z pomarańczy), oraz książka o poranku wśród ciszy ( bo wszyscy jeszcze śpią…) i takimi widokami za oknem to dla mniej osobiście raj dla duszy…chwilo trwaj!!!

 To było cudowne…, cieszyłam się jak dziecko gdy już późnym wieczorem w pierwszy dzień Świąt, po tym jak goście odjechali,  wszystko zostało uprzątnięte, rodzinka powoli do snu się szykowała, a ja spokojna, spełniona …. zobaczyłam przez okno tę przepiękną biel, ten świąteczny puch…a następnego dnia, z rana, mogłam z aparatem w ręku wyjść do ogrodu i uwiecznić te niesamowite  widoki…
Jednak tradycji stało się zadość i śniegu w Święta nie zabrakło…dzięki mój mądry wszechświecie…:)))
Tymczasem taki oto widok rozpościera się z okien mego domu, z jednej strony rozświetlona choinka, z drugiej biały puch…najprawdziwszy, czysty i biały wręcz przezroczysty…
Prawdziwa niespodzianka:)))
A jeśli mowa o niespodziankach, to z radością  chciałam się Wam pochwalić iż u mnie czas świętowania się nie skończył, ponieważ mam ogromną przyjemność uczestniczyć w SANTA BLOGER…o tym cudownym przedsięwzięciu i o jego organizatorce (Karolinie) więcej można poczytać tutaj
I tak znowu stałam się Mikołajem, tym razem dla innych blogowiczek ( a one dla mnie stały się na ten czas mikołajami…).
Cieszy mnie ten fakt tym bardziej, iż to co zrobimy, to co przygotujemy dla siebie wzajemnie, ma w jakiś sposób przedstawić nasze zamiłowania, nasze blogi, tak więc jest to znowu praca twórcza, prawdziwa od serca, taka jaką lubię najbardziej !!!
( A tak przy okazji powiem Wam Moi Drodzy, że pomysł z liścikami dla najbliższych był trafiony, były łzy wzruszenia i radość, oraz deklaracja, że to co tam mikołaj naskrobał w sercach obdarowanych zostanie na zawsze…i o to właśnie chodziło…tak niewiele a zarazem tak dużo)

Już nie mogę doczekać się efektów naszych prac…
Tymczasem poniżej lista uczestniczek tej fantastycznej zabawy…
1.Aga z pretty pleasure,
2. Agnieszka z lifestyle inspiracje,
3. Ania scraperka,
4. Gosia z Home by Wolff,
5. Iza z coloresdemialma,
6. Iza z my love shabby,
7.Karolina z  houseloves,
8. Kasia z conchita home,
9. Magda z wnętrza zewnętrza,
10. Ola z o zebrze,
11. Patrycja z kokopelia design,
12.Kasia z  my-full-house,
13. Ola z piece of love.
Pomysł już jest, wzór wykonany, tak więc jeszcze dziś i jutro jego realizacja i prezenty w Polskę ruszają…
 Z przyjemnością podzielę się z Wami efektami naszej wspólnej pracy i tym co dla siebie „zmajstrowałyśmy”
A tymczasem żegnam się z Wami Moi Drodzy, zmykam do swych dalszych działań, i powiem Wam, że choć wiem w głębi duszy, że plany planami, a życie i tak swoje robi…to jakieś tam swoje „malutkie” plany mam i powolutku je realizuję, na tyle oczywiście na ile życie mi pozwala, tak powoli bez pośpiechu ( na razie…po Świętach jeszcze mi ten nastrój spokoju został…, ha ciekawe jak długo????)…i jak zwykle zobaczymy co z tego wyjdzie…:)))

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...