Kalendarz adwentowy…czas oczekiwania:)

Autor: Agata Murawska

Już od jutra kalendarz adwentowy zaczyna odliczać dni do Bożego Narodzenia. W moim domu   to czas który jest wypełniony tworzeniem magicznej świątecznej atmosfery.
Zarówno przestrzeń wnętrz, smaki i zapachy, a także wnętrze duchowe w tym czasie podlegają zupełnemu przeobrażeniu.
Jest to dla mnie czas wyjątkowy, naznaczony jakąś nieopisaną magią, oczekiwaniem i cudowną atmosferą.
Aby tradycji stało się zadość przygotowałam swoim dziewczętom kalendarze adwentowe.
Są to czerwone gałęzie przywiezione swego czasu z działki letniej, na których zawiesiłam drobne prezenciki na każdy dzień adwentu.  Upominki w postaci ozdób choinkowych, małe niespodzianki, trochę łakoci, a także karteczki z pewnymi przekazami, takimi które chciałabym aby zawsze były w ich pamięci…
Zobaczcie…, najpierw gałęzie zdobiły wejście przed domem… 

potem zostały przyniesione do domu , prezenciki przygotowane…w papier ekologiczny zapakowane,

 

te widoczne tutaj to nawet w papierze ręcznie malowanym są zapakowane (a udało  mi się go kupić na Targu Rzeczy Ładnych, który odbył się w ubiegły weekend w Warszawie)

 

i kalendarze prezentują się następująco…
u Natalki

 

i u Amelki

 

 

Starałam się aby każdy z upominków był oryginalny i wyjątkowy…
Upominki zbierałam już od początku listopada i uwierzcie to naprawdę ogromna frajda sprawiać radość najbliższym choćby to były małe gesty, miłe słowa, czy niepozorne, ale niebanalne prezenciki, jak te widoczne  niżej . Część z nich to nabytki od innych blogerek, często to rzeczy wypatrzone całkiem przypadkiem, tak przy okazji…

 

i oczywiście krótkie liściki, w których jest treść przekazująca to co piękne i ważne…mam nadzieję, że tymi małymi gestami, ale jakże ważnymi w codziennym życiu uda mi się przekazać swoim najbliższym wartości najważniejsze…

 

 

To właśnie tu docelowo na cały okres świąteczny trafiły kulki z Cotton Ball Lights. Celowo dobierałam kolory tak, aby  pasowały do pokoi dziewcząt…

 

 

W tym czasie powoli zaczynają gościć w moim domu ozdoby świąteczne, których z dnia na dzień będzie przybywać coraz więcej…pierwsze już się pojawiły, właśnie w pokojach dziewcząt…

 

 

 

Oprócz ozdób świątecznych i takowych aranżacji, w ostatnich dniach pojawiła się w naszym domu rodzina kociaków…

 

przyznam szczerze, że jak ujrzałam je u Iwony z bloga Niecodzienny Zakątek, to od razu wiedziałam , że muszą do nas trafić. I tak też się stało. Są i mają się świetnie, a ich nowa właścicielka (Amelka) jeszcze nie ma pojęcia, że zostanie nimi wkrótce obdarowana. Na razie zagościły w jej pokoju tylko do zdjęcia.

Adwent to również czas, kiedy powoli przygotowujemy się do wysyłania kartek świątecznych. Staram się aby moje córki w dobie sms-ów i e-mailów pamiętały przynajmniej raz w roku, że jest taki zwyczaj iż takie prawdziwe życzenia świąteczne to takie które wymagają trochę pracy, zaangażowania i pamięci. Dlatego od wielu lat praktykujemy wysyłanie kartek do najbliższej rodziny i są to kartki pisane przez dziewczynki i przez nie wysyłane na poczcie. W tym roku będzie nie inaczej. Już jesteśmy zaopatrzone w przepiękne, ręcznie robione kartki przez Kasię z bloga Przez Dziurkę od Klucza.

 

 

 

 

jeszcze zostało napisać życzenia i je wysłać…

W tym wyjątkowym, magicznym czasie nie może zabraknąć pierników ( ten  widoczny na zdjęciu dostałam na kiermaszu od Kasi z bloga Rustykalny Dom),
ale już wkrótce rozpoczynam sezon piernikowy i z pewnością podzielę się z wami efektami mojej pracy,

 

Nie może zabraknąć również wszelkich świątecznych zapachów. Ja zaczęłam już nawet wypróbowywać przepisy na Święta. I tak pojawiła się już  na naszym stole kaczka ze śliwkami …

 

 

łosoś z pesto z rukoli…

 

 

a także potrawy, które swym zapachem wprawiają nas w świąteczny klimat, dlatego nawet jabłuszka w cieście naleśnikowym są z aromatem cynamonu…

 

 

 

 

 

Muzyka….staram się aby w tym przedświątecznym okresie była nastrojowa i nadająca mu szczególnego  klimatu.  Dlatego często włączamy Billie Holiday, a także słuchamy Franka Sinatry czy Nata Kinga Cole,  których brzmienie moim zdaniem cudownie pasuje do okresu świątecznego…
A przed samymi świętami rozbrzmiewają w naszym domu kolędy, zarówno te w wydaniu polskim jak i zagranicznym.
Film…dobrze jak uda nam się obejrzeć coś w świątecznych klimatach.
Teraz poluję na  film pt. „Rodzinny dom wariatów”,

 

źródło:grafika google

który wprowadza domowników w świąteczny nastrój.
Zarówno tematyka filmu jak i wnętrza domu w którym odbywa się akcja filmu to wyjątkowa świąteczna mieszanka nastroju i klimatu.
Długa tegoroczna przerwa świąteczna sprzyja zorganizowaniu wieczornego seansu filmowego w cieple domowego ogniska i towarzystwie najbliższych…dlatego myślę, że warto mieć coś w zanadrzu, coś co charakterem i klimatem wpasuje się w ten wyjątkowy świąteczny czas….

Blask świec i wszelkich świecidełek to kolejny  nieodzowny element świątecznego domu…

 

 

 

 

a także natura , jak chociażby  szyszki

 

czy przepiękne ręcznie wykonane bombki…

 

I tak, stopniowo, każdego dnia przybliżamy się do święta najbardziej magicznego i wyjątkowego w całym roku, do Bożego Narodzenia, dla wielu z nas czasu wyciszenia, czasu spędzonego w gronie rodzinnym i czasu takiego tylko dla siebie, bo to wszystko co robimy dla innych, ale robimy to z miłością, to tak naprawdę robimy dla siebie, bo to wszytko do nas wróci…, przynajmniej ja w to wierzę.
Osobiście bardzo lubię ten okres, ponieważ wprawia nas w wyjątkową, niepowtarzalną atmosferę, mimo zabiegania, codzienności i różnych problemów … pozwala zatrzymać się na chwilę, zastanowić nad sensem wszystkiego co nas otacza, pozwala zajrzeć w głąb siebie i odpowiedzieć na wiele pytań, może nie zawsze wprost, ale czasami coś wyjaśni, coś wskaże i w czymś pomoże….
A jak Wam Moi Drodzy mija czas adwentu, czas zadumy i oczekiwania, jak wypełniacie sobie i swoim najbliższym te chwile, czy ten czas jest inny niż zwykle, czy może całkiem zwyczajny wypełniony obowiązkami i gonitwą dnia codziennego?
Jestem bardzo ciekawa waszych przemyśleń…

 

Pisząc tego posta uświadomiłam sobie, że coraz więcej rzeczy w moim domu pochodzi od Was Moi Drodzy i z tzw. sieci, wiem też, że wielu moim czytelnikom podobają się te różne cudeńka, dlatego zwyczajem wielu blogerów będę na dole każdego posta zamieszczać linki z  bezpośrednimi wejściami do stron z których pochodzą, może ktoś z Was zechce również skorzystać z tych różnych piękności. Myślę, że tak będzie bardziej uporządkowane.

Tak więc widoczne na zdjęciach :
1. Świąteczny stroik z Greendeco
2.  Kolorowe kulki widoczne w pokojach dziewcząt pochodzą z Cotton Ball Lights,
3. Rodzina kociaków pochodzi z blog Iwony Niecodzienny Zakątek,
4. Kartki świąteczne blok Kasi Przez dziurkę od klucza,
5. Pierniczek i bombka trójwymiarowa ( więcej zdjęć w kolejnym poście) u Kasi Rustykalny Dom
6. Biały ceramiczny świecznik ze sklepu Magdy z Mile Maison

Na dziś kończę w świątecznej atmosferze i zapraszam na post kolejny, który z pewnością nie będzie w atmosferze innej…

A i oczywiście przypominam o trwającym do 11. XII. 2014r. rocznicowym candy tutaj na które serdecznie zapraszam.

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...