Łazienka…moje małe SPA

Autor: Agata Murawska

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:)

Kocham naturę…mówiłam już o tym nie jeden raz,  dlatego odzwierciedlenie ma to niemalże w każdym aspekcie mojego życia. Staram się stopniwo rezygnować ze wszystkiego co przetworzone, sztuczne i masowe ( na tyle na ile jest to oczywiście możliwe) i wprowadzać do swojego życia wszystko co ma jakiklowiek związek z naturą.

Kocham masaże, relaks, spokojną kojącą muzykę,  dbanie o siebie…ale nie tylko takie czysto zewnętrzne, tylko takie które ma również wymiar duchowy, przekładający się na piękno, ale nie widziane tylko gołym okiem, ale też  takie, które wypływa z nas, z głebi naszej duszy…

Spokój, cisza, zapach…powoloność w tym co rabię i jak żyję, staram się to zgłębiać i rozwijać…na każdym kroku. Ciężka praca, bardzo mozolna, ale możliwa do wykonania, dlatego nie poddaję się tylko ciągle trwam w tym co robię nie patrząc na to co o mnie mówią i myślą inni. Każdy buduje swoje szczęście po swojemu, jedni widzą je tylko zewnętrznie, ja widzę ję dużo głębiej, a to co mam to mam tylko  i wyłącznie dzięki sobie, zarówno to co dobre ale i to co złe. …bo szczęście, zdrowie i bogactwo stanowią wynik harmonijnego zestrojenia naszego wnętrza i otoczenia.

Bardzo pozytywnie działają na mnie masaże i wszelkie relaksujące zabiegi kosmetyczne , dlatego staram się w miarę regularnie z nich korzytać w zaprzyjaźnionym gabinecie kosmetycznym, ale wiadomo,  nie zawsze jest to możliwe, dltatego z chęcią oddaję się wszelikim relaksacyjno-pielęgnacyjnym zabiegom właśnie  w swojej własnej łazience.

Sukcesywnie wzbogacam swoją  kosmetyczną przestrzeń o naturalne, często ręcznie wyrabiane kosmetyki i świeczki. Już wcześniej pisałam o tym jak bardzo lubię poznawać i korzytsać z naturalnych kosmetyków,   TUTAJ oraz TUTAJ jest mowa o moim uwielbieniu do natury…również i w kosmetycznym względzie.

Dalej poznaję nowe marki, próbuję i testuję…do tych wspomnianych wcześniej dołączyły nowe, kolejność przypadkowa: BEE ECO , SOYOOSHIOSSI, ASOANACOMIKOICOSMETICSORGANIQUE.

Wszystkie, na prawdę godne polcenia i spróbowania, ceny jak najbardziej konkurencyjne w stosunku do tych z perfumerii, ale ich jakość, wygląd, zapach, skład przede wszystkim i dbałość o wykonanie jest bezcenna.

Dziś w mojej kosmetyczce, łazience ciężko już znaleźć kosmetyki kupowane właśnie w drogeriach, choć mam swoje małe grzeszki i ciagle wierna niektórym  jeszcze pozostaję …chociażby kosmetkom kolorowym, tym do makijażu choć i ten z wiekiem coraz bardziej u mnie oszczędny. Nigdy przesadnie się nie malowałam, ale taraz wystarczy mi dobry podkład, tusz do rzęs i szminka, czasami nawet czerwona:)

To jak żyję, to co czuję, to co robię, to efekt bardzo cięzkiej pracy nad sobą, każdego dnia…ale warto, bo dziś mogę powiedzieć, że coraz bardziej umiem docenić wartość i piękno życia, jego sens i prawdziwe powołanie .

 

Moja prywatna łazienka jest wystarczających rozmiarów, ma ok 8 metrów kwadratowych. Wcześniej była tu wanna, prysznic i umywalka, dla przypomnienia zapraszam TUTAJ. Teraz nie ma już wanny, za to jest duży przestronny prysznic, którego podłoga  wyłożona jest ręcznie robionymi kafelkami wykonanymi przez Pracownię Ceramiczną ARTKAFLE. Ten sam motyw kolorystyczny, tylko inny wzór został powtórzony w przestrzeni między lustrem, a szafką z umywalkami, które  również zostały wykonane ręcznie przez tę samą pracownię. Na podłodze ułożone są płytki w kształcie prostokątu, natomiast na ścianie w kształcie cukierka, czy łezki, jak kto woli … ,kafelkami wyłożone są tylko strefy mokre, reszta ścian jest pomalowana białą farbą odpowiednią do łazienek firmy FLUGER. 

W prysznicu jest tylko szyba z jednej strony, natomiast od wejścia zasłona zakupiona w H&M HOME, która świetnie sprawdza się w naszym przypadku, ponieważ kabina jest  duża (120x130cm) i woda nie rozpryskuje się po podłodze, a dodatkowo mogę sobie tę zasłonę wymieniać…co jakiś czas na inną:)

Oprócz płytek ręcznie robionych użyłam jeszcze płytki TUBĄDZINA na podłodze oraz na ścianach prysznica,  a także płytek włoskich ułożonych na obudowei sedesu i bidetu  MANHATAN WHITE od FAP .

Szafka pod umywalki zrobiona przez zaprzyjaźnionego stolarza, która  pomieściła wszystko co pomieścić powinna…udało mi się zachować równowagę w tym, że lubię mieć porządek, ale nie lubię gdy jest sterylnie i wszystko jest schowane.

Ogromne lustro w pieknej starej złoconej oprawie też zostało zrobione na zamówienie, a wszelkie dodatki pochodzą ze sklepów H&M HOME ,  ZARA HOME,  AlmiDecor , a także z targów satroci:)

Tak jak widać, motyw natury, przejawiający się w kolorystyce, użytych materiałach i stylu łazienki powtarza się tutaj jak i w całym moim domu.

Mój dom, każdy jego kąt to efekt moich upodobań, mojej natury…mam to szczęście że  i moja rodzinka w tym samym kierunku podążą:)

 

Tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wpis i oczywiście zapraszam na kolejny…

Chętnie poczytam jak u Was jest w łazienkach i czy również stworzyliście tam swoje małe SPA…czy raczej jest to dla Was temat zupełnie obojętny…używacie kosmetyków naturalnych, czy raczej z drogerii? A może macie godną polecenia markę  z kosmetyklami naturalnymi? Z chęcią się z nią zapoznam:)

Do miłego :)))

Dołącz do dyskusji


13

Czerwiec

Odpoczywam w ogrodzie …

    Przyszły upały, jest gorąco, chyba wszyscy szukamy cienia i wytchnienia na każdym kroku…lato to czas wyczekiwany przez większość ...

07

Czerwiec

Mój artykuł w Law Business Quality

LAW BUSINESS QUALITY 16 (2019), wiosenne wydanie – magazyn ludzi sukcesu, to wydanie poświęcone w dużej mierze wywiadom z ludźmi, ...