Niesamowity weekend…

Autor: Agata Murawska

Tak…, ostatnio  dużo dzieje się w moim życiu, tak dużo, że nie mogę już za nim zdążyć…i choć to wszystko jest na moje własne życzenie i wszystko sprawia mi ogromną przyjemność, to mam nieodparte wrażenie, że nie wyrabiam się, że energia, choć pozytywna, rozpiera mnie tak bardzo, że sił mi już najzwyczajniej w świecie brak…
No cóż, tak być musi i dam radę, żeby nie wiem co…
Codziennie, w każdej chwili dzieje się coś, poznaję kogoś, co dodaje mi sił i sprawia, że czuję że wszystko co się dzieje, choć ogromnie wyczerpujące to niezwykle twórcze i inspirujące.
Taki był też ten weekend…najpierw dopięcie zadania zawodowego ( o tym w swoim czasie). Potem niezwykłe spotkanie w mojej miejscowości pt. WIOSENNY POWIEW KOBIECOŚCI. Inicjatywa stworzona przez kobiety dla kobiet…wiele mogłabym o tym pisać i o samych kobietach uczestniczącycyh w tym spotkaniu i o samym spotkaniu.
Ale to nie o to chodzi,  chodzi o to, że takie miejsca, zdarzenia i osoby dają poczucie że jest się we właściwym miejscu i czasie. Pozwalają uwierzyć w siebie i pokonywać własne słabości.
Ja nie tylko doznałam tego wszystkiego, ale poznałam nowe osoby, zaprezentowałam swoje usługi i chyba przede wszystkim pokonałam jedną z swoich ogromnych słabości, a mianowicie strach i obawy przed występem publicznym…w  moim życiu nastąpił kolejny krok do przodu. I choć może nie wszystko wypadło tak jak chciałam, może nie powiedziałam tego wszystkiego  co chciałam, może to nie zabrzmiało tak jak bym chciała, ale to nie ważne, ważne jest to że  pokonałam swój lek, barierę, że się odważyłam się i dałam radę !!!
Do tego możliwość przebywania z osobami pełnymi energii i niezwykle pozytywnymi jak chociażby Agnieszka z firmy Design4House
z którą współpracuję, a w chwili obecnej przygotowuję dwa nowe projekty …(dziękuję Ci Moja Droga za wszystko…) 

czy kolejna Agnieszka , która zaprosiła mnie na to spotkanie i wraz  główną organizatorką Renatą Majewską  przyczyniła się do świetności tego spotkania, a prywatnie oprócz tego że jest wspaniałą pedagog, cudowną kobietą,  to jeszcze zaangażowała się w promowanie zdrowej ekologicznej żywności (więcej o jej grupie i produktach można poczytać tutaj Lokalny Rolnik) i z tym planuje związać swoją przyszłość ( trzymam mocno kciuki Agniesiu).

 

Tu na zdjęciu z założycielką i pomysłodawczynią całego projektu Lokalnego Rolnika – Sylwią Sławińską.
Te i wiele innych kobiet to niesamowite osoby, pełne pozytywnych cech i ogromnej energii, energii która zaraża a wręcz poraża, a co najpiękniejsze  to to, że  ostatnio poznaję ich coraz więcej. Nie sposób ich wszystkich wymienić, ale one wiedzą jak bardzo jestem im wdzięczna za to że są po prostu…
Samo spotkanie obfitowało w ogrom wrażeń, niezwykle ciekawych  i inspirujących wystąpień kobiet przedsiębiorczych, kobiet, które nie boją się wziąć życia w swoje ręce, nie narzekają na los, męża i pracę,  dokonują zmian i choć są to decyzje niezwykle trudne i wymagające ogromnej odwagi i morderczej często pracy, okraszonej zarówno porażkami jak i sukcesami to dają radę i są początkiem według mnie nowego…nowego lepszego świata, świata bogatego w empatię, zrozumienie, miłość i spokój.
Wierzę w to gorąco, że następuje nowa era, era świata lepszego bo nastawionego nie na władzę, układy i pieniądze, a świata nastawionego na dobro człowieka tak po prostu…
Miałam okazję osobiście poznać Klaudię Pingot autorkę niezwykle poczytalnej książki  „SpecBabka. Obudź w sobie kobiecą moc.”
O niej samej i jej niezwykłej działalności można poczytać TUTAJ
TUTAJ.
Niesamowicie energetyczny występ – Marty Maliszewskiej uczestniczki  Bitwy na Głosy i The Voice of Poland.

„Kobieta z pomysłem”- prezentacja przedsiębiorczych kobiet z naszego rejonu – to kolejny punkt tego programu ( i ja znalazłam się wśród nich) za co ogromnie dziękuję organizatorom:)

Wiosenny Pokaz Mody”- Agnieszka Sudoł-Borkowska- niezwykła kolekcja z filcu, wełny z merynosów
to jedno z wielu punktów tego bardzo bogatego i ciekawego spotkania.

 

A nade wszystko stoiska z prezentacją lokalnych usług i towarów…
(było ich znacznie więcej niż tu widać, ale z powodu ogromnych emocji i ilości wydarzeń nie  zdążyłam ich wszystkich sfotografować…
Zarówno nasze skromne stoisko…

 

jak i pozostałe…

 

 

kusiły bogatą ofertą i pomysłowością.
Widać, że  kobiety to niezwykle twórcze istoty, widać ile w nas potencjału i twórczości, zapału do działania. Oby jak najwięcej takich spotkań i takich kobiet…nie tylko w naszym mieście, ale w całej Polsce i na świecie…Po tak intensywnym czasie, niezwykle pozytywnym, ale i wyczerpującym, staram się dla równowagi znaleźć chwilę wytchnienia, chwilę dla siebie, dla własnego wnętrza duchowego i tak po prostu…
Tym razem obrałam kierunek …Częstochowa i cudowna Jasna Góra. Miejsce niezwykłe pod każdym względem. Myślę,że większość z Was miała okazję tam być w sowim życiu przynajmniej jeden raz i wie jak to miejsce działa, jaką ma ogromną moc…
Ja swego czasu, w latach swojej „wczesnej młodości” chodziłam nawet na Pielgrzymki na Jasna Górę…dziś już cieszę się że mogę tam być choć jeden dzień, kilka godzin, może jeszcze na taką Pielgrzymkę kiedyś pójdę…nigdy nic nie wiadomo. Z pewnością bardzo bym chciała, a jak się chce to się i da …
Niemniej wczoraj wróciłam do domu  „nakarmiona” zarówno duchowo…

 

smakowo…

 

Przyjemność spożywania posiłków w Restauracji Dobry Rok jest ogromna …

 

Smaczne, pięknie podane posiłki, pyszna owocowa herbata i niezwykle miła atmosfera oraz piękne otoczenie, to jest z pewnością coś co zadowala każdego, nawet tego najbardziej wymagającego klienta…
Do tego niesamowita wręcz  okazja do podziwiania niezliczonej ilości motocykli (ponieważ okazało się że wczoraj rozpoczął się sezon motocyklowy właśnie Mszą dla wszystkich motocyklistów), nawet dla mnie, która zupełnie tym rodzajem motoryzacji nie jest zainteresowana to był prawdziwy raj dla oczu. Jeszcze takich cudeniek nigdy nie widziałam…..
To tylko malutki skrawek tego co tam było, a naprawdę uwierzcie było co podziwiać…

 

 

I tak po bardzo intensywnym tygodniu, weekendzie i w ogóle ostatnim czasie, rozpoczął się nowy tydzień, nowy dzień, nowe …nieznane, a ja naładowana pozytywnymi emocjami, wewnętrzną siłą  i wiarą, że wszystko jest po coś i że wszystko będzie dobrze wiem, że dam radę mimo wszystko … rozpoczynam kolejne…zadania, wyzwania, podejmuję trud życia po prostu, choć trudnego to pięknego i tajemniczego zarazem :)))
Dziś żegnam się z Wami serdecznie, zapraszam na post kolejny po trosze związany z tym co pisałam  dzisiaj…,  o tytule: „Randka…ze sobą”.
Intrygujące? Prawda? Ale ciekawe…mam nadzieje,  będzie to  kolejny wpis z cyklu „Być kobietą”. Tak więc już dziś zapraszam, a tymczasem serdecznie Was Moi Drodzy Czytelnicy pozdrawiam:)))
I zmykam czym prędzej na Wasze blogi bo cały tydzień nie zaglądałam nigdzie i mam ogromne zaległości, a nade wszystko jestem ciekawa co się u Was dzieje, a poza tym taka moc inspiracji jak i pozytywnej energii jaka jest u Was daje mi dodatkowego „kopa”:)))

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...