Notatki, zapiski…

Autor: Agata Murawska

Zawsze, od kiedy pamiętam, w moim życiu towarzyszyły mi notatki, wszelkiego rodzaju zapiski. Chyba już z natury, a może i trochę w związku z wyuczonym zawodem (no w końcu księgowa…), ciągle coś pisałam, notowałam, porządkowałam. Tak mam do dziś, dużo czytam i dużo piszę, wydaje mi się, że dzięki tym wszystkim notatkom i zapiskom wszystko wokół mnie będzie bardziej uporządkowane, poukładane. I chyba tak jest, bo choć zajmuje to wiele czasu i jest pracochłonne to mam nieodparte wrażenie, że jest poukładane…
I tak dorobiłam się już wielu zapisanych kalendarzy, notatników, zeszytów, ale najbardziej lubię i są mi bliskie trzy, a mianowicie zeszyt z przepisami, ale takimi, które chciałabym, aby były przekazywane z pokolenia na pokolenie, proste, sprawdzone, gwarantujące idealny domowy posiłek. Marzy mi się, aby moje córki, gdy będą już dorosłe i będą miały ten zeszyt w rękach, nie tylko skorzystały z przepisów, ale wróciły pamięcią do domu…do jego zapachu, do jego atmosfery, do dzieciństwa…

Zeszyt jest piękny, kupiony tutaj. Zadbano o każdy jego   szczegół…

…dlatego staram się tu umieszczać, tylko wyjątkowe przepisy, takie, które warto podać dalej…jak np. przepis na tradycyjny polski domowy chleb,wykonany z mąki pełno ziarnistej i  upieczony na zakwasie…,

który smakuje wyjątkowo, nawet sam, tylko z masłem, posypany solą i ziołami z domowego ogródka, przepisy na torty, które są sprawdzone i już od jakiegoś czasu większość rodzinnych, ważnych uroczystości nie może się bez nich obejść…

Jestem nie tylko tym co jem, ale również tym, co myślę, co piję i jak żyję, dlatego staram się w każdej z tych sfer życia wprowadzać zmiany, takie zmiany, które pozwolą mi żyć w harmonii…
Jedzenie, posiłki są jednym z nich, bardzo ważnym elementem mojego życia i  stąd pomysł na spisywanie tego co smaczne, zdrowe i sprawdzone i przekazanie dalej…dla przyszłych pokoleń. 
W zeszycie tym znajdują się przepisy różne, zarówno takie, które są przekazane od kogoś (rodziny, znajomych), ale także takie, które znalazłam w internecie, czy w książkach kucharskich, nie mniej jednak, każdy z nich jest wyjątkowy, sprawdzony i …smaczny, dlatego nie brakuje tam takich „kulinarnych perełek” jak domowe ogórki konserwowe czy kiszone,  grzybki marynowane, dżemy z sezonowych owoców, prosty sos pomidorowy, czy np. oleje ziołowe. 
Wszystkie te przepisy pachną świeżością, włożonym w nie sercem i niepowtarzalnym smakiem.
Kobiety…, są takie, które potrafią zachwycić jednym uśmiechem, jednym spojrzeniem, emanują ciepłem, mądrością, wrażliwością i dobrocią, czymś czego nie widać na zewnątrz, a czymś co mają w sobie…pięknem wewnętrznym. 
I choć uważam, że to jest, w nas kobietach najważniejsze i tego powinnyśmy się uczyć i szukać, to jednak bardzo lubię i to co choć trochę jest zewnętrzne, a więc modę…
Dla kogo się ubieramy?  Dla innych kobiet?, czy dla siebie? Czy „opakowanie” liczy się tylko na pokaz?, czy służy czemuś więcej? 
Dla jednych będzie to zawód, dla innych hobby, jeszcze dla innych właśnie chęć zrobienia wrażenia…
Dla mnie moda to chęć wyrażenia siebie, to poczucie dobrego smaku, a przede wszystkim wygoda…
I tak od jakiegoś już czasu wyruszyłam w „kreatywną podróż po świecie mody”.
Kupiłam duży notatnik, w którym…wklejam zdjęcia, które czymś mnie zainspirowały, zaciekawiły, poruszyły. Są to zdjęcia z różnych czasopism modowych i nie tylko…
Tak więc powstał już całkiem ciekawy i dość „opasły” notatnik z mojej własnej  podróży po świecie mody…

notatnik, który daje mi dużo fantastycznej zabawy, bo to jakiś rodzaj wyluzowania, wyłączenia wewnętrznego krytyka ( przecież nie ubieram się w to wszystko), to rodzaj mojego osobistego dziennika, tego co mnie zachwyca i inspiruje w tym ogromnym świecie, świecie mody, dla mnie osobiście świecie wyrażania siebie… I tak powstał mój osobisty album, nie tylko album o modzie ale album osobowości, bo przeglądając go dowiaduję się o sobie czegoś więcej… czegoś nowego,
czegoś co w jakimś stopniu jest również pięknem wewnętrznym… 
Trzecim, nie mniej ważnym od powyższych notatnikiem, który nieustannie towarzyszy moim zapiskom…jest zeszyt, w którym spisuję, (krótko) swoje myśli, swoje wrażenia…z przeczytanych książek

  
Zeszyt został oczywiście zakupiony tutaj, moim ulubionym internetowym sklepie, gdzie zaopatruję się w ręcznie robione rzeczy, takie jak notatniki, zeszyty, czy karki okolicznościowe.
Ponieważ uwielbiam czytać i jest to chyba mój największy „nałóg” , to w którymś momencie wpadłam na pomysł, aby spisywać książki które przeczytałam, myśli i wrażenia, właśnie w takim zeszycie…i choć nie robię tego regularnie ( niestety doba ma TYLKO 24 godziny), to jest to bardzo fajna sprawa, bo dzięki tym zapiskom porządkuję swoje myśli, w jakiś sposób kształtuję swoją osobowość, a poza tym ja zawsze uważałam, że pisanie jest twórcze i bardzo pozytywnie wpływa na nas samych. I fajnie jest wrócić ( w skrócie) do przeczytanej książki z przed kilku lat i zobaczyć jakie wtedy były moje wnioski i czy są zbieżne z tym co myślę dziś… i wyobraźcie sobie że wnioski są bardzo często zaskakujące, właśnie dla mnie samej…
Tak więc notatki, zapiski towarzyszą mojemu życiu nieustannie, ( nawet blog, który prowadzę powstał z potrzeby pisania…), zaczęły się baaardzo dawno, bo już w szkole, kiedy musieliśmy zapisywać to co nam usiłowano włożyć do głowy i trwają do dziś, kiedy robię to z własnej nie przymuszonej woli i dają mi bardzo dużo satysfakcji.
A czy Wy Moi Drodzy macie takie swoje małe codzienne rytuały, które dają Wam radość i zadowolenie, które towarzyszą Wam z nadzieją, że przetrwają pokolenia…?

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...