Ogród cz. II

Autor: Agata Murawska

Relaks…
 
W poście Ogród cz I pisałam o Letniej Biesiadzie, o mojej altanie, dziś chcę pokazać Wam moje miejsce odpoczynku, relaksu. To miejsce, to  bardzo ważne miejsce w naszym ogrodzie. Jeśli tylko pozwala nam na to przestrzeń, warto jest zaplanować część wypoczynkową w miejscu z widokiem na dom czy ogród, miejscu osłoniętym od wzroku sąsiadów, nie po to, aby się od nich odgrodzić, ale aby czuć się swobodnie, aby relaks był prawdziwy i nie krępujący. Nowe miejsce sprawi, że będziemy mogli podziwiać ogród z innej perspektywy.
Bardzo ważne są elementy wpływające na zmysły, takie jak śpiew ptaków, bzyczenie i brzęczenie owadów, szum  listków na wietrze. Dla poszukujących spokoju i bliskości natury są przyjemnym doznaniem.
Ja, takie miejsce w swoim ogrodzie znalazłam. Widok mam zarówno na dom, jak i ogród, a także kącik zabaw mojej córci. Gęsty, dość już wysoki żywopłot zapewnia nam intymność, poczucie swobody, a jednocześnie nie odcina od świata, nie jest to mór tylko naturalna roślinność. Dodatkowo, w przyszłości sferę intymności ma zapewnić nam roślinność, która została posadzona przy pergolach, a także ta która już jest, a więc brzozy i kącik z rododendronami, chętnie odwiedzany przez owady.
Pergole, sporządzone zostały po to, aby dodatkowo wydzielić tę część ogrodu i aby w przyszłości rozrośnięta roślinność tam posadzona dawała nam nie tylko dodatkowe  uczucie intymności, ale również cieszyła oko i wpływała na nasze zmysły.
Dziś, są to na razie donice z pięknymi kwiatami, lampiony, które wieczorami, o zmroku dają efekt przytulności i niepowtarzalnego nastroju…
Tak więc zapraszam Was na wirtualną wycieczkę, na chwilę relaksu do mojego ogrodu,… 

 

A pamiętacie jak wyglądał ten kącik przed pracami  opisanymi w poście Rozkwit wiosny
Tak jest teraz i tak było przed…

 

Dużo roślin, które w przyszłości powinny pięknie obrosnąć pergole, dawać cień i dodatkową intymność

 

 

 

ukochana lawenda (już ma pączki i wkrótce będzie kwitła),

są i pomidorki koktajlowe,

winogrona…
 lampiony…

 

oczywiście dobra książka, chłodzący napój i ciepły pled…(na wieczór),

 

które dodają klimatu temu miejscu, tak w dzień jak i o zmroku…

 

 

 

późnym wieczorem…

i  nocą…

 

Mam nadzieję, że choć trochę zdjęcia oddały klimat tego miejsca, miejsca relaksu, odpoczynku i zadumy, miejsca w które włożyłam mnóstwo serca, pracy i radości, miejsca, które cieszy oko i tworzy spójną całość z naszym domem.

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...