Płaszczyk…

Autor: Agata Murawska

Dziś trochę inaczej niż ostatnio, nie będzie o wnętrzach, ogrodach, dekoracjach ani Świętach, dziś napiszę i pokaże Wam płaszczyk, o którym wspominałam tutaj
Płaszczyk uszyty na miarę. Myślę, że dziś coraz bardziej cenimy sobie rzeczy dobrej jakości, uszyte na miarę, nie liczy się ilość, a jakość.
W tzw. sieciówkach można kupić dosłownie wszystko i to za nieduże pieniądze, tylko czy warto? Czy nie lepiej mieć mniej, ale lepsze jakościowo, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju bo skrojone, uszyte, dopasowane właśnie dla mnie, takie jak chcę. Czasami warto poczekać, pomyśleć co jest mi tak naprawdę potrzebne, a potem cieszyć się z tego przez długie lata. Bo jeśli uszyjemy sobie coś klasycznego, prostego to będzie to zawsze modne, ponadczasowe. Tak jest w przypadku mojego płaszcza, który ma krój prosty, klasyczny, jedynie kolor nawiązuje do dzisiejszych trendów, pastelowy róż, zobaczcie sami

Bardzo podoba mi się połączenie różu z  gołębim szarym. Stąd dodatki w tym kolorze, czyli torebka i buty,

a także sukienka, która ma podobną strukturę materiału jak płaszczyk.

Oczywiście, tak jak we wnętrzach, tak też w ubraniu, modzie, bardzo ważne są moim zdaniem dodatki, w tym przypadku apaszka, okulary i bransoletka…

Tak więc, bardzo się cieszę, że zagościł w mojej szafie nowy nabytek i mam nadzieję, że posłuży mi przez wiele lat, a ja jeszcze nie raz skorzystam z usług zaprzyjaźnionej krawcowej.

A dla ciekawostki, pokażę Wam , że nie tylko płaszczyk jest w tym kolorze, ale i przez mój ogród też przechodzą wszystkie kolory tęczy, róż oczywiście też…

który  rozgościł się u mnie na całego, ale to dobrze, bo to naprawdę wiosenny i bardzo pozytywny kolor, mimo że swego czasu kojarzony był z tandetą i mundurkiem lalki barbie. Dziś w trendach modowych przebija się bardzo odważnie i na dobre zagościł na pokazach mody.
Niedługo o innym kolorze, równie pozytywnym i energetycznym, który gości, tym razem w moich wnętrzach – o kolorze żółtym, o kolorze za którym mocno nie przepadam ( w nadmiarze oczywiście), a jednak…zobaczycie sami.
Pozdrawiam i do następnego poczytania.

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

21

Grudzień

Świąteczny prezent…blog w nowej odsłonie:)

  Jak to zwykle mawiam…WSZYSTKO W ŻYCIU JEST PO COŚ…zmiany, przerwy, cisza, nowe …to wszystko uczy nas i rozwija, daje ...