Przejdź do treści

Poczuć magię świąt…

Co trzeba zrobić aby poczuć tę magię, aby poczuć atmosferę świąt?
Gdy za oknem szaro i ponuro, dni krótkie, więcej deszczu i wiatru…a śniegu ani rusz.
Czy w takiej aurze, w takich okolicznościach da się wyczarować to co w Świętach  najpiękniejsze?
Każdy na swój sposób rozumie ten czas, czas adwentu i czas oczekiwania.
Jedni już od dawna dekorują wnętrza, przeglądają różnego rodzaju poradniki, czytają, inspirują się bez końca, słuchają nastrojowej muzyki, gotują, pieką,  inni nie robią nic, nie mają na to czasu, ochoty, nastroju, nie czują atmosfery, przeżywają ten czas po swojemu…i dobrze.
Każdy ma prawo żyć tak jak chce, każdy ma prawo wyboru. I to jest cudowne, jest tak jak być powinno.

Ja przede wszystkim,  tak jak już pisałam wcześniej, czas adwentu traktuję jako czas wyciszenia, zastanowienia, ale i radości i tę radość widzę właśnie we wnętrzach, być może dlatego że to moja pasja, że wnętrza to rodzaj dzieła artystycznego, które tworzę.
Dlatego z chęcią i ochotą sprzątam , dekoruję i ubieram swój dom w uczucia, w to jak widzę świat, jak widzę życie…

Mój dom rozświetlił się mnóstwem światełek, i tych ze świec, i lampionów, i świecidełek…
Każde pomieszczenie zostało odświętnie ubrane…
Zapach, który się roznosi to nie tylko zapach gotowanych potraw i czystych okien, firan i całej reszty, ale też zapach pomarańczy, cynamonu, rozmarynu, cytryny i …lawendy, wszechobecnej w moim domu. Olejki zapachowe w kominkach, krople tych olejków zanurzone w szyszkach i materiałach, a także suszonych owocach, kolor…biały, srebrny, szary i zielony, oraz motywy zwierzęce to główne elementy dzisiaj w moich wnętrzach, w moim domu, w czasie przedświątecznym, w czasie wyjątkowym…

Światło, elementy ozdobne zagościły również w pozostałych pomieszczeniach, pokoje dziewcząt, sypialnia również są rozświetlone i w zapach ubrane.

Sypialnia, która jedyna w całym domu jest w kolor pomalowana, w klimaty morskie ubrana, na ten czas również kilka elementów świątecznych zyskała…

I wreszcie gabinet, mój mały świat jak go wcześniej nazwałam, też odświętnie został ubrany …

Jak zapewne zauważyliście w gabinecie znalazły się śliczne zimowe pejzaże namalowane przez kolejną utalentowaną moją znajomą Ewę, które nie tylko pasują do całości klimatu mojego gabinetu, ale i do obecnej świątecznej aury i do prawdziwej zimy na którą czekamy, aby zagościła choćby na kilka dni.

Lubię ten czas, naprawdę sprawia mi ogromną przyjemność tworzenie atmosfery, kreowanie przestrzeni  wokół siebie…
Gdy rozpalę wszystkie świece, gdy rozbłysną wszystkie świecidełka, gdy zapach roznosi się wszędzie, gdy odpowiednie nastroje muzyczne rozbrzmiewają wokół, wstępuje we mnie jakaś nieopisana siła, jakaś chęć działania, tworzenia i pracy.
Dostaję nadprzyrodzonych sił fizycznych i takiej nieopisanej radości, nadziei…
Nie wiem czy też tak macie, czy jest coś co Was tak bardzo w życiu nakręca, daje siły i ochoty do pracy, do działania.
Dla mnie tym motorem są wnętrza i wszystko co z nimi związane, oraz rodzina bez której na pewno nie byłabym tu gdzie jestem teraz:)

Mam nadzieję że choć trochę wprowadziłam tym postem magię świąt i jestem bardzo ciekawa czy Wy też ją czujecie i jakoś w swoje życie wprowadzacie?

W kolejnym poście kolejna dawka magii świątecznej, po to aby się nią nacieszyć i z większą siłą,  radością wejść w nowy okres…okres samych Świąt Bożego Narodzenia, a już wkrótce Nowego Roku:)

Dziękuję że jesteście, za każdy zostawiony ślad w postaci komentarza i serdecznie Was pozdrawiam, do miłego następnego razu…:)

Agata Murawska
Latest posts by Agata Murawska (see all)

43 komentarze do “Poczuć magię świąt…”

  1. Agatko jestws po prostu wspaniała i jesteś inspiracją dla wielu z nas. Przepięknie przygotowalas swój dom na Święta. Jest magicznie, przytulnie, czuć tą rodzinną i miła atmosferę aż u mnie… Podziwiam Cię za to jaką jesteś WSPANIAŁĄ kobietą. Czekam zawsze na każdy Twój wpis. Ściskam przedświąteczne i bardzo mocno. Pięknych przygotowań juz kulinarnych życzę, bo o wnętrza zdecydowanie są juz gotowe na Boże Narodzenie. Całuski :):):):)

  2. Agatko, rzeczywiście jest u Ciebie już magicznie i pięknie. U mnie jeszcze mało dekoracji, ale poczyniłam pewne kroki. Zawsze przygotowuje potrawy sama, chcę by syn wyniósł z domu kiedyś wspomnienia o pięknych świętach spędzanych z nami. Kurcze chyba też sobie pozapalam światełka…
    Pozdrawiam cieplutko-D.

  3. Ach, tak to wszystko opisałaś, że wyraźnie poczułam te wszystkie zimowo-świąteczne aromaty i mam ochotę te same wprowadzić u mnie. Lawenda jest dla mnie tutaj zaskoczeniem, a nie powinna, bo ją uwielbiam, mam jej zapas w szafie i za chwilę ją wyciągnę :-)) Piękne kadry, bardzo świąteczny klimat 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz