Prezent idealny…

Autor: Agata Murawska

…czy istnieje taki? 
Ostatnio często o tym myślę, i dochodzę do wniosków, że w dzisiejszej dobie ogólnego ” dobrobytu”, gdzie wszystkiego wokół jest pełno, gdzie z nadmiaru ofert,  ciężko cokolwiek sensownego wybrać, a co gorsza trafić w gust obdarowanego i sprawić mu radość, prezent idealny to trudna sprawa…
Ilość reklam w telewizji, ulotek dosłownie wszędzie, powoduje, że w głowie zamiast klarownych, jasnych wizji co do pomysłu na prezent, mamy chaos, przynajmniej ja…
Dzieci…, osaczone ogromną ilością zabawek, gadżetów, książeczek,  gazetek już same nie wiedzą czego chcą i tak naprawdę to codziennie mogłyby pisać list do mikołaja o innej treści,
młodzież, której nie da się już oszukać, że mikołaj przez komin z ogromnym worem się przedziera, sama często wybiera sobie prezenty już miesiąc wcześniej, alby zwyczajnie o „kasę” prosi…, dorośli też gubią się w ilości gadżetów, coraz droższej biżuterii, czy kolejnego markowego krawata lub portfela…a do tego wszystkiego ogromna ilość pieniędzy wydawana z roku na rok w coraz większych kwotach…po co to wszystko, po co ten bieg, za czym tak gonimy?
Gdzie w tym wszystkim zadowolenie, prawdziwy uśmiech i poczucie szczęścia?
Jak zrobić  prezent idealny…, jaki on jest i jak go zapakować pod choinkę?
Dla mnie prezentem idealnym jest…cisza, wewnętrzny spokój, poczucie bezwarunkowego szczęścia, miłość i obecność bliskich nie zakłócana dźwiękiem telefonu, ogromem złych informacji z kraju i ze świata, poczucie, że nic nie muszę, nigdzie się nie spieszę i choć na chwilę o nic się nie martwię…dużo?, czy raczej niewiele?
Jak to zapakować pod choinkę, jak obdarować bliskich czymś co nie ma wartości materialnej, ale wartość największą  bo duchową…czy wszyscy z takiego prezentu byliby zadowoleni?
My z mężem eksperymentujemy, bo postanowiliśmy w tym roku nie obdarowywać się niczym co by z rzeczami materialnymi było związane, natomiast spróbujemy sobie dać to co dla nas teraz jest najważniejsze, ciszę, spokój, obecność i dzień bez telewizora, dźwięku telefonu, postanowiliśmy zwolnić…i jakoś to pod choinkę zapakować…
A reszta rodziny? …no cóż, nie wszyscy czują podobnie, a może i czują tylko nie potrafią, nie chcą, a może tradycja nie pozwala myśleć im inaczej, dzieciom trudno będzie wytłumaczyć…ale spróbujemy, zobaczymy co da się zrobić…?
Żeby było trochę inaczej, trochę tak naprawdę od serca, postanowiłam jednak i w rodzinie wprowadzić zmiany…, tak więc każdy dostanie od „mikołaja” kilka słów takich od serca napisanych…na pięknym, oczywiście ręcznie robionym ozdobnym papierze, w towarzystwie słodkości, ale wyjątkowych bo przeze mnie (mikołaja i elfów) zrobionych,

 do tego oczywiście wszystko musi być pięknie zapakowane…, bo dla mnie osobiście prezent choćby najmniejszy, najskromniejszy, ale pięknie „ubrany” ma zupełnie inną wartość, bo wiem że ktoś kto go daje, to daje go tak naprawdę od siebie, nie masowo i nie tak jak „wszyscy”…

Rzeczy proste, wysmakowane i gustowne, trochę natury, trochę pracy własnej i cóż…efekt, nie prawdaż że zadowalający?
Mam nadzieję że pozwoli cieszyć się obdarowanym trochę dłużej niż chwilę, niż jeden wieczór…a kto wie, może kiedyś, za lat kilka będzie prawdziwą pamiątką i wspomnieniem…?

Cieszę się, że coraz więcej osób, firm podchodzi właśnie w taki sposób do obdarowywania innych, że nie jest to już rzecz masowa, w postaci talonów, paczek przez supermarkety przygotowywanych. 
Są firmy i właściciele, którym zależy, aby ich pracownicy czuli się wyjątkowi  i takie też wyjątkowe prezenty dostali…
Ja właśnie, mam to szczęście i ogromną przyjemność takie prezenty przygotować…
Dostałam zlecenie, aby podarunki były wyjątkowe, inne od wszystkich ( w miarę możliwości oczywiście).
I tak…pomysł padł na to, aby każdy element takiego prezentu był rzeczą nie tylko piękną samą w sobie, ale również taką, którą będzie można wykorzystać…czy to w okresie świątecznym, czy też tak na co dzień…
Tak więc, oprócz ozdób choinkowych, małego słodkiego co nieco,

 znalazła się tam i świeżutka choinka piernikowa
ręcznie wykonana przez zaprzyjaźnioną osobę (Agnieszkę o której już nie jeden raz wspominałam), 

kartki świąteczne, każda w niepowtarzalnym zimowym klimacie przygotowana przez Kasię z bloga Przez dziurkę od klucza
z dedykacją, na ślicznym pergaminowym starym papierze wypisaną i podpisaną przez właścicieli, 

szklane miseczki, w których znalazły się suszone owoce i orzechy, a  które będzie można wykorzystać jako naczynia na tilajty, 

kubeczki w przepięknym świąteczno  zimowym klimacie z których będzie można wieczorem napić się aromatycznej ciepłej herbaty…

całość na szklanej podstawie oprószona sztucznym śniegiem w klimacie starego złota i rozświetlona mnóstwem światełek…

prezent, no właśnie niby  nic, a jednak mnóstwo w nim serca i pracy takiej prawdziwej nie nadętej i pospolitej…
Czy jest coś przyjemniejszego niż usiąść do wspólnej wieczerzy, razem z współpracownikami w miłej przyjaznej atmosferze i dostać prezent stworzony z prawdziwego szacunku do siebie wzajemnie z nadzieją na dobro ….?
Myślę, że nie…czego i Wam Moi Drodzy z całego serca życzę…prezentów może nie z najwyższej półki, ale z największej miłości bliskich:)))

Dołącz do dyskusji


  • To naprawdę oryginalny i ciekawy pomysł. Pewnie w większości domów tradycja zwycięży i będą " normalne" prezenty ale tak sobie myślę teraz , że można by spróbować i skoro już je dajemy, to dołączyć do nich takie właśnie słowa od serca. Nie tylko mówione ale właśnie napisane 🙂 WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 🙂

  • Wszystko co napisałaś powyżej zauważyłam i ja…kiedyś było inaczej,mniej konsumpcyjnie i brak mi tego czasu.
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

  • Tak oryginalnych prezentów jeszcze nie widziałam! Pięknie zapakowane i te światełka, gałązki. Oprawa jest cudna. Myślę, że pracownicy tej firmy będą wniebowzięci 🙂 Ja bym była 🙂 Jeśli chodzi o prezenty domowe… ja jednak lubię dostać drobiazg i lubię obdarować. Mam z tego ogromną przyjemność tym bardziej, gdy pięknie zapakuję 🙂 W tym roku poprosiłam męża by zrobił mi niespodziankę. Ostatnie lata to było wymyślanie co ja bym chciała, kupowanie razem, bo może nie trafi w gust… Tym razem chciałam poczuć się jak to dziecko, uwierzyć w Mikołaja i cieszyć się w zaskoczeniu 🙂 Mój mąż również nie wie co dostanie. W końcu wróciła radość z prezentów! Twoje liściki są śliczne! Wesołych Świąt!

  • Piękny post i piękne słowa. Tylko tak sobie myślę, że nadeszły czasy, w których konsumpcjonizm jest tak zaawansowany, że tylko nieliczni zdecydowaliby się na coś takiego. Nawet my chętnie poszlibyśmy na coś takiego, ale wiadomo dzieci są rozpieszczane zabawkami prezentami i jak dzieciom siostry czy brata dalibyśmy cos innego niż zabawka czy "kasa", to zaraz doprowadzilibyśmy do wielkiego rozżalenia… Takie czasy niestety…

  • Przepiekny pomysł z takimi listami, aż wywołuje to mój uśmiech wiec jestem przekonana, że obdarowani bedą się cieszyć z takich ciepłych słów, podwójnie :)))
    Piekny post Agatko, bardzo ciepły i refleksyjny.

  • Agato, patrzę, czytam i łzy same mi lecą…
    Bo ja nie oczekuję ani drogiego prezentu w postaci futra, biżuterii, czegokolwiek… Tylko zdrowia i nawet nie dla mnie…
    Tak strasznie mi ciężko… Wybacz mi ten smutny komentarz…
    Cudowne wartości przekazujesz w swojej rodzinie… Pozdrawiam Cię ciepło i życzę Ci radosnych rodzinnych Świąt.

  • Zapomniałam dodać: piękne zdjęcia…

  • Dostac taki prezent,cos wspanialego.Jestem mega zaskoczona ,pomyslowoscia.Pieknie i magicznie,pozdrawiam.

  • Agatko, prezenty wymyśliłaś wspaniałe, od serca… Obdarowani na pewno będą zachwyceni i wzruszeni:)
    Cudowny u ciebie klimat… magicznie i świątecznie!
    Piękne zdjecia!
    kochana, pragnę życzyć tobie i twoim bliskim wszystkiego co najlepsze, zdrówka i miłości. Wesołych Swiat:):):)
    moc uścisków już prawie świątecznych

  • Świetnie pomyśle :)) takie indywidualne upominki z liścikami nigdy się nie spotkałam, a sama bym chciała taki otrzymać!
    Cudne słowa i piękny klimat w tym poście stworzyłaś :))
    Wszystkiego co najlepsze ślę :))

  • Przepiękne zdjęcia, jak zwykle. Pewnie w dużej mierze dlatego, że to co na nich uwiecznione jest piękne… 🙂 Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś z jednym zastrzeżeniem…że nie dotyczy to tylko okresu świątecznego. Ja sama i wiem, że Ty również wprowadzasz te wszystkie wartości w życie swoje i swoich bliskich każdego dnia. Na tyle ile się da, na tyle ile pozwolą siły, czas, zdrowie etc. Codziennie. Na to co wydarza się w okresach szczególnych, np. podczas świąt składa się suma wszystkich małych wielkich rzeczy, który wydarzają się we wszystkie "zwyczajne" poranki i wieczory. Aż pewnego dnia zaczynamy dostrzegać, że żaden z nich nie jest zwyczajny, bo w każdym z nich zdarzaja się "cuda", każdy dzień jest świętem… 🙂 Wszystkiego Dobrego Kochana dla Ciebie i całej Twojej Rodzinki! 🙂

  • Ja też tak uważam jak Ty Agatko, że prezent pod choinkę powinien byś wyjątkowy i od serca. Dołączone słowa do prezentu to wspaniały pomysł, wtedy prezent nabiera mocy, tej magicznej i świątecznej. Bo w Boże Narodzenia powinna nam towarzyszyć magiczna atmosfera. Bo są to święta dla duszy, ale większość ludzi skupia się niestety tylko na ciele. Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci Agatko radosnych, spędzonych w gronie rodzinnym Świąt Bożego Narodzenia !

  • Pięknie to Agatko napisałaś. W czasach panującego materializmu, w pogoni za pieniądzem,karierą i własnym ego dobre słowo,rodzina,spokój,miłość, wzajemne poszanowanie są w cenie.Gdyby było więcej takich ludzi jak Ty świat byłby lepszy.

  • Agatko, piękny post – wspaniałe i oryginalne prezenty

    Piękna jest radość w święta, ciepłe są myśli o bliskich. Niech pokój, miłość i szczęście dotyczy dzisiaj, Was wszystkich. Radosnych Świąt z marzeniami i pięknego Nowego Roku 2015 życzy Wanda

  • Kochana tekst ujmujący serce 🙂

  • mj

    Refleksyjnie… Super!

21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...