Randka…ze sobą:)

Autor: Agata Murawska

Randka…spotkanie, czas który kojarzy się z czymś przyjemnym, z czymś co daje nam radość, zazwyczaj kojarzymy ją ze spotkaniem dwóch zakochanych w sobie osób, czyli czas wyjątkowy, czas szczęśliwy.
Tak też można traktować i odbierać czas przeznaczony na randkę ze sobą, na randkę którą można nazwać randką artystyczną.
Dlaczego o tym piszę, dlaczego chcę podzielić się  z Wami spostrzeżeniami na ten temat?
Dla mnie randka artystyczna to kolejny krok w drodze odnajdywania siebie, w drodze do wewnętrznego  szczęścia, w drodze do odnalezienia w sobie twórczego dziecka.
Na czym właściwie polega randka…ze sobą?
Jest to czas zarezerwowany i przeznaczony na pielęgnowanie świadomości twórczej, swojego wewnętrznego artysty. Na tę randkę nie zabiera się nikogo poza sobą i swoim wewnętrznym artystą, czyli twórczym dzieckiem. A więc żadnych przyjaciół, znajomych, małżonków, dzieci, żadnego towarzystwa.
Chodzi o to, żeby spędzić ten czas wartościowo…nie ważne w jaki sposób, czy to będzie wizyta w sklepie ze starociami, samotny spacer do pobliskiego lasu czy parku, stary film obejrzany w towarzystwie „siebie”, pisanie wierszy czy tekstu piosenki, a może spacer po własnym podwórku. Ważne jest to aby być „ze sobą”, aby poświęcić swojemu wewnętrznemu artyście czas, nie pieniądze…
Ten czas jest czasem świętym , jest niezmiernie ważnym elementem dbania o siebie, odnajdywania siebie. Takie randki pozwalają odnaleźć siebie, pozwalają znaleźć radość i spełnienie, często pokazują to czego nie lubimy, czego nie chcemy, a kierują nas w stronę która daje nam spełnienie.
Co najważniejsze, randki artystyczne są fazą uwolnienia, w której zaczynamy dostrzegać możliwe rozwiązania, zaczynamy gromadzić twórcze rezerwy, z których będziemy czerpać, wypełniając swoje artystyczne powołanie.
Bardzo ważne jest to aby takie spotkania „ze sobą” odbywać regularnie, na początku pilnować aby odbywały się przynajmniej raz w tygodniu, później samoistnie zaczniemy ich tak pragnąć i pozwolą nam one na stopniowe odnajdywanie siebie, że większość rzeczy które będziemy wykonywać to będą właśnie artystyczne randki ze sobą:)
Ja dziś, po wielu latach poszukiwania siebie, spędzania czasu ze sobą tylko, ze swoim wewnętrznym dzieckiem, inaczej… słuchając głosu swojego  serca, w większości rzeczy które wykonuję, dostrzegam właśnie  cechy odbywania randki ze sobą:)
Jak to robię?
No cóż, moje randki artystyczne, to czas który spędzam każdego ranka tylko ze sobą, więcej na ten temat pisałam TUTAJ,
to spacery, które „zaliczam” przy różnych okazjach, czasami są to spacery piesze i rowerowe do pobliskiego lasu, parku…z których wracam nie tylko wyciszona i szczęśliwa, bo natura, gdy się jej przyjrzymy tak naprawdę nie tylko zachwyca ale i napełnia nas niezwykłą mocą, to zawsze wracam z „czymś” choć wychodzę bez pieniędzy.

 

 

 

 

Są to zazwyczaj rośliny, kwiaty, „dobra natury”, które nie tylko cieszą w momencie gdy je zbieram, ale i później już w domu przypominają mi o ich pięknie i sile.

 

 

Wiosną, latem i jesienią takie „randki” odbywam bardzo często w swoim ogrodzie, gdzie karmię swoje oczy i duszę takimi widokami…często wracam do domu z naręczem kwiatów jak chociażby poniższe peonie…

 

obserwuję jak kot „ugania” się za myszką,

 

przyglądam się  pierwszym wiosennym kwiatom otwierającym  się do słońca…

 

a takie znaleziska to już prawdziwe „perełki” dla mojej duszy i oczu…
Więcej o swoich porannych chwilach w ogrodzie pisałam TUTAJ. Z pewnością jeszcze nie raz o tym magicznym dla mnie miejscu napiszę…
Odkąd mam aparat fotograficzny, to wszystkie chwile kiedy mam go w reku są dla mnie „randkami artystycznymi”, bo to czego nauczyłam się postrzegać dzięki kadrom z aparatu nie zastąpią żadnego wykładu i żadnej wiedzy  zdobytej na warsztatach fotograficznych. Te chwile są dla mnie niezwykle twórcze, wręcz magiczne, bo uczą mnie wyciszenia, skupienia na tym co chcę uchwycić w kadrach, uczą i pokazują to co kocham…
I choć wiem, że bardzo daleko mi do profesjonalnych zdjęć, do fachowej wiedzy z dziedziny fotografii, nie umiem obsługiwać dobrych programów do obróbki zdjęć, to jednego jestem pewna, moje zdjęcia są wyjątkowe, bo zrobione z serca, z jego prawdziwego jedynego w swoim rodzaju piękna…

 

Z pewnością moimi osobistymi randkami są chwile, kiedy mogę oddać się zabiegom pielęgnacyjnym. Tylko ja, ulubione, naturalne i pięknie pachnące kosmetyki, zawsze kwiaty i zapachowa świeca…

 

 

 

 

 

Wszyscy w mojej rodzinie  wiedzą, że uwielbiam masaże relaksacyjne, więc przy okazji jakiś uroczystości, typu imieniny bądź urodziny, dzień Matki,  dostaję takie karneciki w ramach prezentu i wtedy odbywam „luksusową” randkę ze sobą.
Oddaje się w fachowe ręce i najzwyczajniej w świecie „odpływam”, doświadczam stanu idealnego, zupełnego wyciszenia i relaksu, niezwykłej i nieopisanej słowami „osobistej randki ze sobą”, choć nie jestem w tym przypadku zupełnie sama bo jest jeszcze masażystka. Ale jest to sytuacja wyjątkowa, potrafię już dziś na tyle wyciszyć się podczas tego niesamowitego rytuału, że czuję  jakbym była tylko ja i nikt więcej…
Kolejnym sposobem na artystyczną randkę jest dla mnie gotowanie, oczywiście nie zawsze, nie wtedy kiedy się spieszę i muszę po prostu przygotować posiłek dla rodziny…bądź gości, ale wtedy kiedy mam czas, kiedy coś lub ktoś mnie do tego natchnie, czasami jest to muzyka, czasami śpiew ptaków za oknem, czasami książka, czasami po prostu chwila…
I wtedy powstają posiłki najpyszniejsze ( jak to mawiają moje córy), posiłki wyjątkowe, przygotowane niespiesznie i pięknie „ubrane”. One wyjątkowo dają szczęście nie tylko mi ale i moim najbliższym, tak więc są rodzajem wyjątkowo twórczych spotkań ze sobą, spotkań mających o wiele szerszy zasięg…

 

 

 

Ponieważ tym czym zajmuję się dziś zawodowo, tym co daje  i ogromną radość i satysfakcję jest stylizacja wnętrz, ogrodów i wszystko co z tym jest związane to chwile kiedy poświęcam właśnie tym czynnościom są dla mnie  moimi randkami artystycznymi. Bo czas który spędzam tylko ze sobą, robiąc w ciszy i skupieniu to co daje mi radość jest procesem niezwykle twórczym jest najgłębszym spotkaniem ze sobą, ze swoim wewnętrznym dzieckiem, randką najpiękniejszą i jedyną w swoim rodzaju. Tylko ja, moje wewnętrzne dziecko i nasza wspólna twórczość.
A potem ogromna radość i zadowolenie klienta…czy może być coś piękniejszego?

 

 

Stan idealny, stan do którego wszyscy powinniśmy dążyć. Ja już ten stan osiągnęłam, pracowałam ciężko i wytrwale na to co mam dziś, a co cały czas doskonalę i czego się uczę, nie bałam się podjąć ryzyka, nie bałam się zmian, bo wiedziałam, czułam, że to jedyna droga do osiągnięcia pełni szczęścia, do bycia sobą.
Randki ze sobą to jeden z elementów tego procesu. Zachęcam szczerze do wprowadzenia ich w soje życie bo są niezwykle twórcze i pomocne w odnajdowaniu swojej życiowej drogi. Każdy może odbywać je na swój sposób, nie ważne jak i gdzie, ważne aby być samemu i udawać się w takie miejsce które daje nam radość i pozwala stopniowo odnaleźć siebie. Uwierzcie, że w momencie kiedy podejmie się decyzję o zmianach, kiedy podejmie się te wszystkie konieczne do tego kroki, kiedy zawierzy się całym sercem, że wszystko w życiu jest po coś…że nie jesteśmy sami, że jest siła, jest wiara, są bliskie i sprzyjające nam osoby wokół nas, wszystko zaczyna się w życiu układać, nie tylko przychodzi szczęście, poczucie spełnienia, ale i pieniądze również….potrzebny do tego jest tylko czas, determinacja w działaniu i nie poddawanie się !!!
Tak więc  warto, naprawdę warto, zachęcam do pracy ciężkiej, ale niezwykle owocnej, pracy nad sobą:)))
Dziękuję za wytrwałość, za to że jesteście, bo pisanie bloga i świadomość, że jest ktoś kto czyta, często dziękując mi za to, że piszę, jest czymś wyjątkowym, niezwykle twórczym i jest rodzajem „randki ze sobą”.
Tak więc kolejny cykl ” Być kobietą” już za nami, przed nami kolejne …równie ciekawe i twórcze, do których już dziś serdecznie zapraszam.
Dziękuję za wszystkie zostawiane komentarze i za odwiedziny nawet bez komentarzy:)
Pozdrawiam Was serdecznie.

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...