To życie jest inspiracją…

Autor: Agata Murawska

Inspiracja…często zastanawiamy się skąd ją czerpać, skąd brać pomysły na  twórcze działanie, na realizację swoich marzeń, planów.
Przeczesujemy internet, oglądamy czasopisma, podglądamy inne blogi, czytamy, spotykamy się i ciągle poszukujemy, próbujemy, tworzymy i chcemy ciągle czegoś  nowego.
Dzisiejszy świat jest bardzo bogaty i różnorodny w wiedzę, technologię, ciągły rozwój. 
Nie można się zatrzymać nawet na chwilę, żeby nie wypaść z rytmu, nie zostać gdzieś tam z tyłu…
Nawet wyjazdy są zaplanowane do najmniejszego szczegółu, wszystko można sprawdzić, pogodę, standard pokoi, zaplanować trasę wycieczek, obejrzeć kamerą stoki itp. 
A do tego, wszystko można sfotografować, uwiecznić w karcie pamięci…tylko czy w naszej pamięci, tej prawdziwej, zostaje choć trochę wolnej przestrzeni na …? no właśnie na co? 
Czy potrafimy się wylogować z wirtualnego świata, ze świata zaplanowanego do ostatniej kropki.
Każdy mój wyjazd skłania mnie do refleksji, do zatrzymania się choć na chwilę, do spojrzenia na życie, swoje, bliskich i innych, z innej perspektyw, takiej nie codziennej, nie zaganianej. 
No cóż, są to dość bolesne refleksje. Mało jest przestrzeni wokół, takiej czystej i wolnej…od  dzisiejszej cywilizacji.
Poczynając od „wypasionych” zorganizowanych wyjazdów z pełnym kompleksem usługowym , po elektroniczne gadżety typu komórki, aparaty fotograficzne, kamery montowane nawet na kaskach narciarskich, nie mówiąc już o strojach, ubraniach dostosowanych do każdej niemal okoliczności. 
Duuuużo tego wszystkiego.
Na to wszystko trzeba ciężko pracować, poświęcać wiele godzin swojego życia, uczyć się nieustannie, przeć do przodu, aby nie zostać w tyle i nie popaść…no właśnie w co? marazm? depresję? a może właśnie odnaleźć siebie?
Ostatnio przeczytałam takie oto zdanie: 
„Kiedy coś kupuję, lub kiedy Ty coś kupujesz, nie płacimy za to pieniędzmi. Płacimy za to godzinami swojego życia, które poświęciłeś, by na to zarobić” to słowa Jose Mijica , które bardzo mocno utkwiły w mojej głowie. I nie chcą z niej wyjść…( tak jak Tobie Agniesiu, Ty wiesz skąd ja te słowa przeczytałam)
Tylko czy ja, Ty, potrafimy wycofać się z takiego życia, czy możemy i czy w ogóle chcemy?
Zadaję sobie te pytanie i zadaję je Wam? 
Osobiście odpowiedzi jednoznacznej jeszcze nie znam i nie wiem, czy kiedykolwiek będę umiała sobie na to pytanie odpowiedzieć. Niemniej to pytanie w mej głowie jest i wyjść jak na razie nie chce…a jak wiemy wszystko w życiu jest po coś, i  to pytanie, również:)
Tymczasem ja cały czas zgłębiam tajniki życia duchowego, swojej ścieżki życiowej, swojego celu i powołania. Od przyrody się zaczyna, a na relacjach z ludźmi kończy. Ćwiczę uważność, wyciszam umysł jak tylko mogę i umiem., rozglądam się dookoła, uczę się od ludzi szczęśliwych, naprawę świata zaczynam od siebie, odrzucam teorię, że ja jestem tu, a Bóg jest tam, bo tak naprawdę wszystko jest ze sobą połączone, codziennie wychodzę ze swojej strefy komfortu, bo nie ma takiego momentu że już jest koniec, ciągle jest coś nowego do pokonania.
Nie zabieram siebie w miejsca gdzie są ludzie którzy nie współgrają z moją energią, wybieram tylko takie miejsca, taką pracę  i takich ludzi wśród których jest mi po prostu dobrze, nie muszę udawać kogoś innego, ja szanuję i kocham siebie, a to przekłada się na innych…
To życie jest dla mnie inspiracją, ale życie takie jakim ja je widzę, a nie takie jak sprzedają nam to media. Myślę samodzielnie i wybieram dla siebie tylko to co mi służy, nie szufladkuję nikogo, każdemu pozwalam żyć po swojemu:)
I ja żyję po swojemu. 
SZANUJĘ, KOCHAM I DZIĘKUJĘ…to trzy słowa które  prowadzą mnie przez życie, które dają mi siłę:)
Okoliczności zewnętrzne nie mają znaczenia, bo dziś są takie jutro mogą być całkiem inne, ja to rozumiem, szczęścia szukam w codzienności, nie w sukcesach i osiągnięciach, bo to szczęście tylko chwilowe, a to wewnętrzne pochodzące z głębi serca jest wieczne…choć uczę się łączyć świat ducha ze światem materii, nie odrzucam go całkiem bo się nie da. Przyjmuję go i szanuję:)
Moim celem jest żyć w zgodzie ze sobą, być uczciwą i dobrą, szanować ludzi i być dla nich  inspiracją, aby patrząc na mnie też takimi chcieli być:)
Codziennie przypominam sobie słowa Stanisławy Celińskiej, które kiedyś gdzieś przeczytałam:
” Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty mojego życia. Pierwszy cudowny dzień reszty mojego cudownego życia !!!”
i staram się aby te słowa nie były tylko słowami ale prawdą….czego i Tobie i wszystkim ludziom na świecie życzę z głębi serca:)
Zatrzymałam się na chwilę i choć całkiem nie wylogowałam się ” z sieci” z życia wirtualnego, bo to właśnie w necie znalazłam wiele ciekawych artykułów i zdań, oczywiście zaglądałam na Wasze blogi na których moc ciekawych inspiracji można znaleźć, ale zwolniłam, zobaczyłam po raz kolejny jak piękny jest świat, natura, przyroda, jak niewiele trzeba aby oczy same się uśmiechały a serce rosło. 
Nie robiłam dużo zdjęć, i od tego musiałam odpocząć. Ja po prostu chciałam jak najwięcej klatek, widoków zachować w swoim umyśle i sercu:) I chyba to mi się udało.
Dziś zaledwie kilka fotek, takich które oddają to jak się teraz czuję:)
Pozwólcie, że nie będę pisać gdzie byłam, co zobaczyłam i co robiłam. Nie mam takiej potrzeby. W Polsce i na całym świcie są same piękne miejsca, i wszystkie są godne polecenia, to od nas tylko zależy czy je takimi zobaczymy:)




 Dziękuję za uwagę, za to że jesteście, jak zawsze:)
Już dziś, już teraz, zapraszam na kolejny obiecany post związany z fotografią, z moim kolejnym krokiem do przodu:)
A tymczasem wyruszam na Wasze blogi, aby nadrobić zaległości i słów kilka zostawić…bo choć zaglądałam, czytałam  to nic nie pisałam….dziś i w najbliższych dniach to nadrobię:)
Pozdrawiam i miłego dnia Wszystkim Wam Moi Drodzy czytelnicy życzę:)

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...