W ogrodzie…zaczął się najpiękniejszy miesiąc w roku MAJ:)

Autor: Agata Murawska

Maj…jest dla mnie najpiękniejszym miesiącem w roku…wszystko budzi się do życia, wokół świeżość, radość i nadzieja…
Maj uczy optymizmu i radości, odczuwania zachwytu nad tym co ulotne…wszystko się rozwija, pięknie kwitnie, po to aby za chwilę wydać kwiaty i owoce, zbierać plony tego co w maju zostało zasiane…
Maj to miesiąc intensywnych prac w ogrodzie i niezwykle owocnych efektów…
Po tym jak w kwietniu zazwyczaj pracuję w pocie czoła, (oczywiście nie całkiem  sama, mąż dzielnie mi w tym wszystkim towarzyszy), czyli grabię, wertykuluję ziemię, przycinam zdrewniałe gałęzie, rozsypuję odżywki, myję i wyciągam ogrodowe meble i wszystkie ogrodowe „ozdoby”, przeglądam donice, narzędzia ogrodowe, a nade wszystko planuję, organizuję i bez końca inspiruję się różnymi pięknymi aranżacjami ogrodowymi, przychodzi  maj i wreszcie mogę cieszyć oko i chłonąć to co w ogrodzie, to co w maju najpiękniejsze….
Choć to dopiero początek maja i prawdziwy rozkwit tego co w tym miesiącu w ogrodzie jest piękne, nastąpi  wkrótce, w najbliższym czasie, to już dziś można podziwiać, cieszyć się każdym jego fragmentem.

Aby ten efekt był zadowalający, a ogród w pełni wykorzystany to już na etapie urządzania i planowania ogrodu powinniśmy wziąć pod uwagę wiele aspektów…przede wszystkim jego wielkość, bo od tego będzie zależało jaki charakter mu nadamy. Inaczej jest w przypadku ogrodów dużych gdzie można stworzyć różne strefy wypoczynkowe np. miejsce do biesiadowania. Jak chociażby te które ja już stworzyłam w swoim ogrodzie, a o których pisałam wcześniej, np. TUTAJ, czy miejsce do relaksu, o którym z kolei pisałam TUTAJ.  I wreszcie letni taras ( ja to nazywam salonem w ogrodzie). O tym również już wspominałam, a przypomnieć można sobie  TUTAJ.
Tak więc jego urządzenie i zaplanowanie ściśle wiąże się z jego wielkością, ale nie tylko.  Również rośliny w dużym stopniu wpływają na wygląd ogrodu, nadają mu styl i tworzą nastrój.
Inne rośliny sadzi się w ogrodach dużych, gdzie mamy dużo miejsca i mogą w nim być rośliny osiągające duże rozmiary, oraz takie które szybko rosną, w przeciwieństwie do ogrodów mniejszych, które są doskonałym miejscem dla roślin cebulowych, skalnych traw ozdobnych, małych krzewów i karłowych drzew.
Niezależnie od wielkości, każdy ogród powinien wyglądać dekoracyjnie o każdej porze roku, dlatego warto sadzić w nim rośliny charakteryzujące się długim okresem kwitnienia, oraz nie powinno zabraknąć w nim gatunków o zimozielonych liściach, które ponadto są idealnym tłem dla kwiatów, a przede wszystkim są atrakcyjne przez cały rok, tak więc i zimą ogród nie wygląda na opustoszały. 
Dla uniknięcia monotonii warto stosować rośliny różnorodne pod względem kształtu i koloru, a nade wszystko uzupełniać całość roślinami i kwiatami jednorocznymi, których z roku na rok jest coraz większy wybór na rynku.
Dobrym rozwiązaniem dla uzyskania ciekawego ogrodniczego efektu jest sadzenie w grupach różnych odmian podobnych do siebie, a różniących się nieznacznie kolorem  lub wielkością.
Tak więc możliwości jest dużo, tylko trochę wyobraźni, chęci do pracy oraz wygospodarowanie odpowiednich środków finansowych i można działać…
Nie tylko właściciele ogrodów mogą poszaleć i stworzyć swój jedyny niepowtarzalny klimat ogrodowy…również ci którzy są posiadaczami tarasów, logi, czy chociażby niewielkich balkonów mogą stworzyć tam swój mały świat ogrodowy. 
Sama miałam okazję widzieć już nie jeden balkon który zapierał dech w piersiach i nie jeden z nich był dla mnie inspiracją do tworzenie przestrzeni ogrodowej u mnie, w moim własnym ogrodzie…
Jak chociażby te balkony i tarasy które widać niżej….

źródło: grafika google

Miejsca, choć niewielkie rozmiarem to wprowadzające nastrój, ciepło i przytulność. Są tam  i rośliny i miejsce gdzie można usiąść na chwilę, są lampiony, pledy i poduchy, czyli wszystko to co ten nastrój tworzy….

Tak więc, ucząc się nieustannie, metodą prób i błędów już od ośmiu lat tworzę swój własny ogród, miejsce które mogę z czystym  sumieniem nazwać swoim miejscem na ziemi…miejscem w którym nie tylko ciężko pracuję ( bo to naprawdę ciężka fizyczna i czasochłonna praca), ale i odpoczywam, chłonę odgłosy natury, kolory i zapachy, miejsce gdzie jak pisałam już wcześniej, odbywam „swoje randki ze sobą”.
Dziś zapraszam Was Moi Drodzy, ostatniego dnia  weekendu majowego, który z wielką przyjemnością spędziłam właśnie w swoim domu i ogrodzie, na mały spacerek i na kawkę, na kawałek mojego świata, do Mojego Ogrodu…nie po raz pierwszy i nie ostatni, ale za każdym razem inny…
Widać już w nim  pierwsze efekty prac ogrodowych, trawka przycięta, krzewy poprzycinane, kwitnące drzewa, przyrosty na choinkach, sosnach i innych iglakach….

  a wśród nich samosiejki niezapominajki…

Rośliny w ekspresowym tempie wypuszczają nowe listki i są z dnia na dzień coraz większe, jak chociażby widoczna niżej hortensja, peonia czy berberys ….,

który przepięknie przebarwia się i zdobi wejście do domu.

Wszechobecne bratki, które w tym roku w dość dużej ilości zagościły w moim ogrodzie, zarówno w donicach jak i sadzone do gruntu…

 Rozstawione poidełka dla ptaków i …kotów które często odwiedzają nasze podwórko ze względu na naszą kotkę…

I wreszcie kolory…piękne, żywe i jedyne w swoim rodzaju nadają charakteru i wyrazistości…, bo czy magnolia,

migdałek, czy bratki w żywych intensywnych kolorach nie wzbudzają zachwytu i nie wywołują uśmiechu na twarzy?

Albo bez, choć jeszcze w pączkach to już cudowny…już czuję jego zapach i zachwycam się nim niemal każdego dnia…,

czy przepiękna zimozielona roślina o wdzięcznej nazwie  Helleborus, która nawet zimą ma kwiaty…

Nie brakuje w mym ogrodzie również pięknej i dostojnej bieli, która zawsze jest ponad wszystko…czy to w postaci dodatków jak chociażby poniższy lampion czy przepięknie kwitnącej tawuły lub bratków w białym wiklinowym koszu…

Również stokrotki (także w bieli i gdzieniegdzie w delikatnym różu) rozgościły się na dobre i obsadziłam nimi i donice w domu i grządki w ogrodzie, z nadzieją że w przyszłym roku rozsieją się i będą nawet w trawie…uwielbiam ten naturalny widok.

Maj, to również miesiąc w którym zaczynam regularne wędrówki na targ, z którego wracam nie tylko z koszem warzyw i owoców, ale zawsze z kwiatami, których no jak już wiecie, zabraknąć w mym domu nie może…

I wreszcie gotowanie….coś co wprowadza klimat i nastrój,  nadaje domowi ciepło i rodzinną atmosferę.
Dziś szczerze polecam białe kiełbaski duszone w piwie z rozmarynem, żurawiną i gruszkami. Palce lizać, dosłownie !!!

W towarzystwie chleba z ostropestem smakują tak, że ciągle ich mało….
A sam przepis pochodzi z bloga Zosi Cudny i można podpatrzeć go TUTAJ.

Drugim daniem który szczerze mogę polecić i świetnie pasuje do wiosennego grillowania jest pstrąg w ziołach i cytrynie z jogurtowo warzywnym dipem i młodymi zapiekanymi ziemniaczkami.
Przepis wynalazłam w najnowszym wydaniu „Urody” i jest autorstwa Agnieszki Maciąg. Pychota !!!

Maj , a właściwie jego pierwsze dni czyli tzw. weekend majowy, to czas kiedy od kilku już lat wysiewam warzywka w swoim małym przydomowym warzywniaku. Tym razem nie było inaczej. Udało mi się  to zrobić, a co najważniejsze zaraz po wysiewie padał prawdziwy wiosenny ciepły deszczyk, który jak nic przysłużył się moim „przyszłym” warzywkom. Już dziś nie mogę doczekać się kiedy będę z nich korzystać i wzbogacać smak i zapach swoich potraw. Jeszcze zostały mi tylko pomidorki i zioła, które wysadzę do gruntu już po tzw. Zimnej Zośce, bo po zeszłorocznych doświadczeniach, gdy część moich sadzonek przymarzło po nocnych przymrozkach, nie chcę już tego błędu więcej powtórzyć ( tak jak wspomniałam, uczę się…metodą prób i błędów).

Obsadziłam również donice kwiatami które wcześniej szczętnie gromadziłam, a zaopatrywałam się w nie np. podczas zakupów w Lidlu.
I mam nadzieję że za jakieś dwa tygodnie będą już zdobić np. taras mego domu:)

Również, w tym roku postanowiłam wzbogacić kwiatową letnią grządkę, która wabi motyle, ale nie tylko motyle …o mieczyki. Dlatego zakupiłam nowe sadzonki i zobaczymy jakie okazy z nich wyrosną ( z pewnością pochwalę się w swoim czasie…)

I wreszcie altana, która w tym roku przyjęła słodką nazwę HOME SWEET HOME, a to dzięki przeuroczej tabliczce którą miałam przyjemność wygrać w candy u Natalki z bloga TROJE NA WALIZKACH
Dziękuję Natalko raz jeszcze:) 

Domek naprawdę uroczy, nie tylko w ciągu dnia i podczas biesiadowania, ale i wieczorami gdy tylko chcę stworzyć odpowiedni klimat…

Taki nastrój tworzą z pewnością samo drewno, świece, zawieszone powiewające na wietrze firany, ale też i piękny metalowy żyrandol na świece, o którym marzyłam już dawno, a który udało mi się wynaleźć na wyprzedaży w jednym z miejscowych sklepów ze starociami. 
Zakupiłam tam jeszcze i inne „perełki”, ale o tym w swoim czasie…

Kolejne miejsce w moim ogrodzie,  czyli kącik relaksu, też już po woli nabiera właściwego klimatu…

Rośliny rosną jak szalone,  z dnia na dzień zachwycając swą okazałością i kolorem…

Lampiony również tworzą wieczorami odpowiedni nastrój…

  a klateczki które w ubiegłym roku kupiłam w IKEI, zawisły na brzozie i ubrane w tilajty  ten klimat uzupełniają…

 Kącik ten zostanie ubrany w dużą ilość roślin, ale muszą jeszcze poczekać, gdyż jak już wspomniałam boję się możliwych nocnych przymrozków…
Tak więc w domu czekają już Bougainvillea, która pochodzi z regionów niezwykle gorących jak Grecja i musi poczekać na odpowiednią temperaturę…

i drzewko oliwne, które również wymaga ciepełka, a które już od kilku lat „chodziło za mną” i wreszcie doczekało się. 
Mam nadzieję że pięknie mój kącik relaksu przyozdobi.

W planach mam jeszcze palenisko ogrodowe w stylu takim  jak niżej…

 mam nadzieję, że uda mi się i ten plan  zrealizować.

No tak, tyle tu fotek zamieściłam, piszę o pracy jaką w swój ogród wkładam i wygląda jakbym nic innego nie robiła, tylko fotki cykała i w ogrodzie siedziała…nie jest tak oczywiście, to wszystko dzieje się w „tzw. międzyczasie” , czasie wyciśniętym z życia codziennego, maj to nie tylko miesiąc intensywnych prac w ogrodzie, ale też miesiąc dla mnie szczególny bo to miesiąc ważnych rodzinnych uroczystości. W maju moja mama obchodzi imieniny, moja chrześnica urodziny, a nade wszystko moja starsza córcia w Dzień Matki zawitała na tym świecie i  w tym roku już 16 raz będzie z tortu świeczki zdmuchiwać. 
W takich chwilach oprócz życzeń, prezentów i rodzinnych spotkań od zawsze towarzyszą nam kartki, w których słów kilka ważnych dla jubilata czy solenizanta można skreślić. Od jakiegoś już czasu w niezwykle piękne i oryginalne kartki zaopatruję się u Kasi z bloga PRZEZ DZIURKĘ OD KLUCZA.
Tym razem nie było inaczej. Moja mama została obdarowana śliczną kopertówką, która w wiosenny klimat wpasowała się idealnie:) 
Precyzja i pomysłowość z jaką Kasia wykonuje swoją pracę zachwyca mnie na nowo za każdym razem jak rozpakowuję przesyłkę i nie mogę się napatrzeć jakie to piękne !!!
Dziękuję Kasiu raz jeszcze:)))

O rany…chyba przesadziłam, rozpisałam się nieprzyzwoicie…ale jak już wspominałam, pisanie to coś co mnie wciąga …staje się moim nałogiem…lubię pisać i koniec, a jak do tego są to tematy które mnie fascynują to już nie mam umiaru. 
Mam nadzieję, że wybaczycie i fotki ogrodowe to wynagrodzą. Bo ogród zachwyca zawsze , daje poczucie szczęścia i uroku niepowtarzalnego jedynego w swoim rodzaju.
Ogród to kolejna moja pasja, a jak wiadomo o pasji można mówić bez końca…
Dziś kończę, mam nadzieję że weekend majowy spędziliście dobrze, tak jak lubicie. Pogoda, mimo zapowiedzi była dobra, było i słoneczko, był i deszcz, czyli wszystko co być powinno. 
Zapachy grillowe nęciły nozdrza  każdego dnia, gwar dzieci dochodził z każdego zakątka, a świergot i trele ptaków wprawiały  mnie w stan zachwytu i zauroczenia tym co najpiękniejsze…choć najtańsze, darami natury:)))
Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję że jesteście, dziękuję za wszystkie zostawione komentarze i zapraszam, jak zwykle już wkrótce:)

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...