Wspomnienie lata…

Autor: Agata Murawska

Nie wiem jak Wy Moi Drodzy, ale ja mam nieodparte wrażenie, że to lato minęło wyjątkowo szybko. Nie wiem czy to zasługa tego, że w moim życiu jest tak zwane „ciągle coś”, czy wszyscy tak mają.
Dopiero był czerwiec, pierwsze słoneczne długie dni, poranki pełne słońca, radość z nadchodzącego lata, dopiero planowałam letnie  prace w swoim ogrodzie…, a tu już przede mną prace jesienne, czyli stopniowe przygotowywanie się do zimy…
I mimo, że w kalendarzu jeszcze to lato trwa, a dni potrafią być słoneczne i piękne, to chciał nie chciał jesień tuż, tuż…
Poranki i wieczory rześkie, dni coraz krótsze, w lasach coraz więcej grzybów, drzewa przybierają kolory jedyne w swoim rodzaju. Na targach i w sklepach warzyw i owoców na przetwory co niemiara, z sandałków i letnich sukienek przechodzimy w coraz cieplejsze odzienie…itd., itd., mogłabym tak długo…
Niemniej jednak wspomnienie lata  w moim przekonaniu jest piękne, tyle się działo, zrealizowałam swoje plany ogrodowe i nie tylko, odbyłam podróż swojego życia, poznałam fantastycznych ludzi, zwiedziłam ciekawe miejsca, przeczytałam wiele książek, a inspiracje , które znalazłam w różnych czasopismach, miejscach, blogach i ludziach wzbogaciły mnie niesamowicie, aha… zaczęła się też moja nowa przygoda z fotografią ( o tym oddzielny post), i oczywiście z moją nowo otwartą firmą…no cóż, czy nie jest tego dużo? czyż nie jest ciekawie?, a do tego piękno dnia codziennego, piękno lata i tego co nas otacza sprawia, że wspomnienie lata jest po prostu piękne…

A oto krótka kolażowa relacja z tego co było…
1. Realizacja inspiracji ogrodowych…
2. Nasz polska kochana wieś…
3. Podróże oczywiście ( i te wymarzone…)
…i te spontaniczne

…dużo dobrych smaków…

miłych, towarzyskich i rodzinnych spotkań,

piękno przyrody…

i domowego ogniska   

a także radość z tego co się już udało,  obawy przed tym co będzie i  jednocześnie nadzieja na nowe na to co przede mną… 

zapraszam tutaj

Tak więc lato obfitowało w wiele ciekawych i inspirujących wydarzeń, był czas i na pracę i na przyjemności i na refleksję…

Nie zabrakło rzeczy małych i wielkich…, teraz nowy czas, dużo pracy i nauki… przed nami jesień, pora roku piękna zarazem jak i trochę smutna, nostalgiczna, czasami ponura i mokra. No, ale cóż musi być i tak, trzeba dojrzeć w niej to co najpiękniejsze, dla mnie to kolory, możliwość spacerów w ciepłe dni, nastrój który towarzyszy jesiennym miesiącom, spadające liście z drzew, kocyk z ciepłą herbatką i książką w ręku, a ponadto nowy wystrój we wnętrzach, trochę szarości z kapką koloru…, jakiego? a  to już wkrótce. I ogród ubrany w piękne jesienne rośliny i kolory, zbieranie grzybków (gorzej już z ich przetwarzaniem) i …oczekiwanie na zimę, taką prawdziwą, ze śniegiem i mikołajem oczywiście…:)
A jak Wam minęło lato, jakie wrażenia, czy też było takie krótkie jak moje?

Dołącz do dyskusji


21

Luty

Łazienka…moje małe SPA

W rytmach spokojnej relaksującej muzyki zapraszam Was zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią do mojej nowej/starej łazienki…mojego domowego SPA:) Kocham naturę…mówiłam już ...

02

Styczeń

W Nowym Roku…

…życzę sobie i Wam Moi Drodzy tego co najlepsze dla każdego z nas… Nigdy nie wiemy co nam dany rok ...